Seksoholizm – instrumentalizacja seksu w życiu codziennym

Nie da się ukryć – seks jest jedną z fundamentalnych potrzeb fizjologicznych człowieka i może niewielu z nas głośno się do tego przyzna, ale są po prostu takie dni, kiedy ciężko się skupić, jeżeli nie zaspokoi się apetytu na seks. Istnieją różne seksualne temperamenty, dlatego nie ma żadnych oficjalnych standardów na temat ilości dziennych zbliżeń. Czym w takim razie jest seksoholizm, skoro jednym chce się trzy razy w tygodniu, a innym dwa razy dziennie?

Seksoholizm jak wszystkie „uzależnienia bez substancji” wiąże się z przymusem dokonywania czynności erotycznych i niemożnością odgonienia od siebie rozpraszających, związanych z przyjemnością cielesną myśli. Zaburzenie prowadzi do zachwiania hierarchii wartości, w wyniku którego seks staje się najważniejszą z potrzeb i najważniejszym celem w życiu. Seksoholizm prowadzi do budowania przez osobę uzależnioną życia wokół potrzeb seksualnych. Kiedy osoba odczuwa przymus, miejsce, czas i ewentualny partner nie mają większego znaczenia. Przymus może dotyczyć czynności nawet takich jak zwykłe flirtowanie, uwodzenie, a także oglądanie pornografii czy też kontakty seksualne.
Uzależnienie od seksu może dotyczyć każdego, jednak podwyższone ryzyko opanowania człowieka przez seksoholizm dotyczy tych, którzy mają problem ze zbudowaniem związku opartego na emocjonalnym przywiązaniu. Seksoholizm może zacząć się różnie – od zastępowania potrzeby miłości i kontaktu automatycznymi, nieudanymi związkami opartymi tylko na współżyciu lub od mechanicznego zaspokajania popędu poprzez kontakty seksualne.

Seksoholizm objawia się przymusem wykonywania czynności seksualnych – potrzeba nie tylko powoduje, że człowiek łatwo się rozprasza, ale wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Poważnym następstwem uzależnienia od seksu jest znudzenie nim. Poprzez instrumentalne traktowanie seksu, człowiek potrzebuje coraz to nowszych i intensywniejszych bodźców.

Nie jest łatwo zdiagnozować seksoholizm. Seks jest w końcu jedną z potrzeb biologicznych jak konieczność jedzenia, snu itd. Logiczne jest, że kiedy odczuwamy na niego ochotę, wychodzimy z założenia, że jest to po prostu coś, czego potrzebujemy. Przecież jeżeli czujemy głód, to nie odmówimy sobie schrupania kanapki na drugie śniadanie przy komputerze, tylko dlatego, że na przykład większość naszych kolegów i koleżanek w biurze, je tylko w przerwie lunchowej i nie potrzebuje dodatkowych przekąsek. Osoba, której zachowania są prowokowane przez seksoholizm będzie twierdziła, że nie ma żadnego problemu, po prostu lubi seks i tak samo odpowie osoba bez zaburzeń, która często uprawia seks. Lekarze i psycholodzy zalecają prosty test – zrobić sobie tydzień przerwy od seksu i zobaczyć czy będzie się w stanie normalnie funkcjonować.

Osoba, której problemem jest seksoholizm będzie poświęcać bardzo dużo czasu w ciągu dnia niemyślenie o seksie, fantazjowanie i szukanie sposobów na to, aby dać ujście swoim żądzom. Potem zacznie się zaniedbywanie rodziny, przyjaciół, obowiązków i innych przyjemności na rzecz seksu. Gdy nie uda się rozładować napięcia seksualnego, z całą pewnością pojawi się podirytowanie, niepokój, a nawet agresywne zachowania. Napięcie w momencie kulminacji może doprowadzić człowieka, który cierpi na seksoholizm do utraty kontroli nad swoim zachowaniem i rozpaczliwej próby zaspokojenia swoich potrzeb w jakikolwiek możliwy sposób, co może prowadzić do powstania tzw. kaca moralnego, który z kolei może prowadzić do obniżenia jakości nastroju uzależnionego. Nie trzeba już chyba wspominać o tym, że nagłe i niekontrolowane rozładowanie potrzeb podczas stosunku z na przykład obcą osobą może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Badacze sprzeczają się czy seksoholizm właściwie powinien być traktowany jako uzależnienie, czy jako zaburzenie obsesyjno-kompulsywne. Niektórzy sprzeczają się na temat tego, czy seksoholizm to w ogóle prawdziwe zaburzenie, uważając, że jest on jedynie wykorzystywany jako wymówka dla tych, którym nie chce się kontrolować swoich zachowań. Nie jest też łatwo udowodnić, ze seksoholizm nie jest po prostu swobodnym podejściem do seksu. Różnicy między uzależnieniem a po prostu silną potrzebą upatruje się przeważnie w motywacji czynu, ale i tu nie daje to stuprocentowej pewności w rozpoznaniu czy daną osobą kieruje seksoholizm.

Leczenie uzależnienia od seksu polega na uświadamianiu (edukacji seksualnej i psychologicznej) oraz terapii pomagającej odzyskać kontrolę nad swoim zachowaniem. Można brać udział w terapii indywidualnej i grupowej, a także w terapii dla par. Jak w przypadku większości uzależnień pierwszym krokiem jest przyznanie się przed sobą, że ma się problem. Seks jest zdrowy i przyjemny, kiedy nie tylko zapewnia zaspokojenie fizyczne, ale też komfort i relaks psychiczny. Seksoholizm prowadzi do zaspokojenia fizycznego, ale może — i najczęściej prowadzi – do frustracji psychicznej. Trzeba pamiętać, że prowadzi on do zaspokojenia apetytu na seks, a nie do miłości, więc nie wystarczy do zachowania emocjonalnej równowagi człowieka.