Czy to już uzależnienie? Sprawdź, czy jesteś uzależniony od Internetu

Czy to już uzależnienie? Sprawdź, czy jesteś uzależniony od Internetu

Dziś Internet towarzyszy Ci w niemal każdej dziedzinie życia — podczas wykonywania obowiązków zawodowych, odpoczynku, nauki, a często także w trakcie podróży czy aktywności fizycznych. Nic w tym dziwnego, że ten przesyt często prowadzi do tego, że towarzystwo Internetu staje się tak zwyczajne, iż nie zauważasz popadania w uzależnienie. Poznaj symptomy, które powinny zapalić ostrzegawczą lampkę oraz konsekwencje, jakie Ci grożą, jeśli je zignorujesz.

Czym jest siecioholizm?

Coraz częściej można spotkać się z pojęciem siecioholizm, które jest ściśle związane z uzależnieniem od korzystania z urządzeń podłączonych do Internetu. Mimo że wiele osób nadal go bagatelizuje, to jednak musisz wiedzieć, iż to nałóg, który jest tak samo niebezpieczny, jak lekomania, pracoholizm czy alkoholizm.

W dzisiejszych czasach siecioholizm może dotknąć każdego niezależnie od wieku, płci czy pozycji społecznej. Istnieją jednak grupy, które są w podwyższonej grupie ryzyka. Należą do niej głównie osoby:

  • o niskim poczuciu własnej wartości,
  • mające w obecnej chwili spore problemy rodzinne, zawodowe i inne, np. dzieci często popadają w uzależnienie od Internetu w trakcie rozwodu rodziców,
  • borykające się z zaburzeniami psychicznymi — stanami lękowymi, depresją itd.
  • uzależnione od używek,
  • podatne na uzależnienia — np. mające problem z więcej niż jednym nałogiem,
  • mające spore problemy z kontaktami interpersonalnymi,
  • borykające się z problemem związanym z emocjami — dokuczliwa samotność, złość, stres.

 

Zazwyczaj uzależnienie wiąże się z tym, że rzeczywistość przestaje Cię zadowalać, a świat wirtualny staje się ciekawszą alternatywą. W końcu jest tam tak dużo możliwości, nigdy nie jest nudno, a często do tego wszystkiego możesz być dokładnie tym, kim chcesz być. Nic w tym dziwnego, że wiele osób, które ma problemy z samoakceptacją, wpada w sidła tego nałogu. Ze względu na to, jak skonstruowany jest współczesny świat i jak wiele stref życia jest ściśle związana z Internetem, to uwolnienie się od niego staje się często niemożliwe. Dlatego konieczny staje się kontakt ze specjalistą, który pomoże uporać się z uzależnieniem od Internetu i co najważniejsze nauczy wyznaczać granice.

Czy jestem uzależniony od Internetu?

Istnieje wiele symptomów, które świadczą o tym, że dołączyłeś do grona osób, mających problem z uzależnieniem od Internetu. Koniecznie nie można ich bagatelizować. Oto one:

  • wirtualny świat wywołuje u Ciebie wiele emocji — bardzo duży entuzjazm, a wręcz szczęście, złość, nienawiść itd.,
  • z kolei nagły i nieplanowany brak dostępu do Internetu sprawia, że chory czuje się rozdrażniony, smutny, a czasem nawet jest agresywny,
  • utrata kontroli nad tym, ile czasu spędza się w sieci,
  • do tego okłamywanie bliskich osób, jaki był rzeczywisty bilans godzinowy związany z czasem spędzonym w wirtualnej rzeczywistości,
  • siedzenie bez przerwy przez wiele godzin przed komputerem, np. grając online,
  • ignorowanie obowiązków, takich jak branie medykamentów, przygotowywanie posiłków czy sprzątanie i chodzenie do pracy.

 

Niebezpieczne skutki uzależnienia od Internetu

Izolacja

Skoro przez Internet możesz zamówić jedzenie, zrobić zakupy, porozmawiać z rodziną, poznać nowe osoby, oglądnąć firmy czy nawet wykupić dostęp do ćwiczeń, nagrywanych przez trenerów personalnych, to siłą rzeczy więcej czasu zaczynasz spędzać w domu, zamiast wśród ludzi. Mimo że często na samym początku nie sprawia to dużego problemu, to jednak z czasem budzi negatywne uczucia — zniechęcenie, samotność czy odczucie, że wszyscy już przyzwyczaili się do Twojej nieobecności. Niestety, ale uzależnienie od Internetu często może przerodzić się także w fobie społeczne.

Zaburzenia psychiczne

Często osoby, które spędzają więcej czasu w sieci niż poza swoim domem, wśród rówieśników czy w miejscach publicznych, są narażone na przeróżne zaburzenia psychiczne. Dlaczego? Przede wszystkim wynika to stąd, że Internet staje się dla tych osób nową rzeczywistością. Ze względu na to, że łatwo paść ofiarą hejtu, to takie osoby są znacznie bardziej narażone na krytykę czy nawet prześladowanie. Wszystko to oddziałuje na ich psychikę i prowadzi do życia w stresie, a czasem nawet do depresji. Ponadto Internet staje się ucieczką od problemów, które nierozwiązane nie znikną. Zatem i tak całe napięcie kumuluje się i prędzej czy później wpływa na Twój nastrój, stan psychiczny i nastawienie.

Problemy fizjologiczne

Nie można zbagatelizować również tego, że ciągły kontakt z wirtualną rzeczywistością wpływa również niekorzystnie na kwestie fizyczne. Przez to zaczynasz gorzej widzieć, masz problemy związane z nieprawidłową postawą czy dokuczają Ci migreny. Wszystko to jednak jest dopiero początkiem, gdyż dalej może dochodzić do zwyrodnień, problemów z odżywianiem, co z kolei wiąże się z niedowagą lub otyłością.

Problemy z pamięcią

Uzależniona osoba często zapomina o ważnych dniach, wizytach u specjalistów czy swoich planach. W końcu w Internecie czas płynie zupełnie inaczej. Do tego znacznie pogarsza się jego koncentracja i podczas rozmów telefonicznych czy bezpośrednich bardzo trudno jest takiej osobie skupić się na omawianym temacie.

Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień Tratwa

Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień Tratwa

Dane kontaktowe:

  • Beskidzka 8, 43-460 Wisła
  • tel. +48 666
  • https://tratwa.pl/
  • biuro@twojatratwa.pl
  • wyświetlenia: 23458
  • wyświetlenia telefonu: 701
  • wyświetlenia strony int.: 696

Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień Tratwa to miejsce, gdzie osoby uzależnione zawsze mogą liczyć na pomocną dłoń. Nazwa ośrodka nie jest przypadkowa. Nałogi zmieniają nasze życie na gorsze i często jesteśmy bezradni wobec nich. Jednak i w tej sytuacji mogą Państwo znaleźć „Tratwę” dla siebie, która umożliwi Wam bezpieczne dopłynięcie na drugi brzeg. Pomaga w tym wykwalifikowana kadra składająca się m.in. z psychologów, psychiatrów, terapeutów oraz specjalistyczna opieka lekarska. W naszym ośrodku dbamy w stu procentach o Państwa komfort, dlatego w swojej ofercie mamy wyłącznie pokoje o wysokim standardzie. W te świetne warunki pobytu wpisana jest również piękna lokalizacja, a więc Wisła i otoczenie Gór Beskidu Śląskiego. Trafiając do nas, mogą Państwo liczyć na pełną dyskrecję, uwagę oraz indywidualne podejście. Tylko takie nastawienie pozwala na zakończenie terapii sukcesem.

Zakres leczenia:
  • Terapia motywacyjna – Terapia trwa 14 dni. Podczas pobytu osoby uzależnione (oraz będące w nawrocie choroby) od alkoholu, narkotyków i leków, mogą liczyć na profesjonalną pomoc z naszej strony. Zapewniamy badania lekarskie, pełną opiekę psychologiczną, konsultacje z psychiatrą, spotkania z trzeźwiejącymi alkoholikami i narkomanami oraz osobisty plan terapii. Ponadto w naszej ofercie znajdują się również treningi asertywnych zachowań abstynenckich, treningi relaksacyjne, bezpłatna detoksykacja, a także atrakcje typu: siłownia czy basen.
  • Terapia stacjonarna (4 tygodnie) – Każda terapia, którą oferuje ośrodek, oparta jest o profesjonalną pomoc służącą wyjściu z nałogu. Jest to zarówno terapia indywidualna, jak i grupowa. Pacjenci ośrodka mają zapewnione bezpłatne badania laboratoryjne oraz zróżnicowane plany zajęć.
  • Terapia stacjonarna (8 – 12 tygodni) – Każde uzależnienie jest inne, dlatego indywidualne podejście do pacjenta jest po prostu niezbędne. Niekiedy potrzeba więcej czasu na to, aby wyjść z uzależnienia, jednak jest to możliwe o ile w porę otrzyma się profesjonalną pomoc.
  • Alkoholizm,
  • Lekomania,
  • Narkomania,
  • Seksoholizm,
  • Hazard,
  • Uzależnienie od internetu,
  • Współuzależnienie.
Co nas wyróżnia:
  • Osobisty plan terapii,
  • Wykwalifikowana kadra,
  • Wielowymiarowy plan zajęć,
  • Bezpłatne badania laboratoryjne,
  • Atrakcyjna lokalizacja,
  • Basen,
  • Siłownia.
Pomoc bliskich a walka z nałogiem

Pomoc bliskich a walka z nałogiem

Walka z nałogiem w pojedynkę nie jest wcale łatwa. Uzależnienie to wielki sprawdzian dla wszystkich członków rodziny alkoholika czy narkomana. Oczywiście, do wyjścia z nałogu potrzebna jest przede wszystkim silna wola i dobre chęci samego chorego, jednak wsparcie i pomoc otoczenia często okazują się na wagę złota. W jaki sposób ułatwić bliskiej osobie wyjście z tego zaburzenia?

Uzależnienie to poważna choroba. Zgodzi się z tym każdy, kto kiedykolwiek obcował z alkoholikiem lub narkomanem. Duża część społeczeństwa hołduje bardzo szkodliwym stereotypom na temat tego zaburzenia. Zatrważająca liczba osób uważa uzależnienie za wynik złej woli, nieodpowiedzialności czy egoizmu. Tymczasem osoba uzależniona nie potrafi kontrolować swojego zachowania. Pije, bierze, uprawia hazard lub robi zakupy, bo czuje niezwykle silny, wewnętrzny przymus, którego nie jest w stanie opanować. Nawet jeśli w rzadkich chwilach samoświadomości zauważy, że jej postępowanie jest złe, nie może nic z tym zrobić. Takie chwile zdarzają się zresztą bardzo rzadko lub wcale – jednym z mechanizmów choroby jest zafałszowany ogląd rzeczywistości i nierealistyczny obraz samego siebie. Osoba uzależniona jest przekonana o tym, że w stu procentach panuje nad sobą, a każde jej zachowanie jest wynikiem świadomej decyzji: jeśli pije, to robi to tylko dlatego, że to lubi i tego chce, a gdyby tylko postanowiła przestać, udałoby jej się to bez większego problemu. Nawet osoby w bardzo zaawansowanym stadium choroby, mające poważne trudności zarówno ze sferą fizyczną, jak i relacjami społecznymi, sytuacją finansową czy pracą zawodową, potrafią zaklinać się, że nie są uzależnione i całkowicie kontrolują sytuację.

Walka z nałogiem, Ranking Ośrodków Terapii

To właśnie opisane wyżej czynniki sprawiają, że nałogi są tak trudne do wyleczenia. Warunkiem skuteczności psychoterapii jest motywacja pacjenta – a o tę bardzo trudno, kiedy nie ma on świadomości choroby. Z jego punktu widzenia pomoc z zewnątrz jest zupełnie zbędna. Ale może właśnie dlatego tak bardzo jej potrzebuje i dlatego jego bliscy pełnią w tym procesie tak istotną rolę – ponieważ sam raczej nie zdecyduje się na żadne zmiany, a walka z nałogiem przy wsparciu najbliższych osób jest o wiele skuteczniejsza.

Pierwszą i najbardziej podstawową rzeczą, jaką muszą zrobić najbliżsi alkoholika czy narkomana, jest zaakceptowanie faktu, iż uzależnienie jest chorobą. Odwoływanie się do sumienia i zdrowego rozsądku pacjenta na nic się nie zda, a emocjonalne apele o picie kontrolowane nie mają racji bytu. Ważne jest to, aby rodzina nałogowca dowiedziała się jak najwięcej o jego chorobie, wtedy ta walka z nałogiem daje największe efekty. Czytanie publikacji na temat uzależnień lub konsultacja z psychologiem pomogą pozbyć się nierealistycznych oczekiwań, zrozumieć pojawiające się problemy oraz pomóc w konstruktywny, przemyślany sposób.

Drugim niezwykle istotnym zadaniem jest zrezygnowanie z ochraniania chorego. Bliscy alkoholików mają skłonność do minimalizowania strat i konsekwencji wynikających z picia danej osoby. Sprzątają po niej, wyręczają ją w obowiązkach, usprawiedliwiają przed szefem czy resztą rodziny. Czasami zdarza się nawet, że żona nadużywającego alkoholu pije z nim (by nie pił w samotności lub aby mniej zostało dla niego) albo kupuje mu piwo, by nie sięgnął po mocniejsze trunki. Takie postępowanie to błędne koło, ponieważ alkoholik nie ma możliwości doświadczenia skutków swojego postępowania, a tym samym dostrzeżenia, że jest ono szkodliwe. Jeśli z powodu swojego picia nie będzie w stanie rano dotrzeć do pracy lub w inny sposób zaniedba swoje zawodowe obowiązki – trudno, niech doświadczy gniewu szefa, obcięcia pensji, a nawet wyrzucenia z pracy. Walka z nałogiem polega na ponoszeniu konsekwencji swoich czynów.  Wszystkie te koszty są niewielkie w obliczu możliwości, że zauważy swój problem i postanowi go rozwiązać. Alkoholik powinien mieć świadomość, jakie spustoszenie czyni jego nałóg. Być może widząc swoje długi, zniszczone relacje z rodziną i przyjaciółmi oraz problemy w sferze zawodowej, dostrzeże, że potrzebuje pomocy.

Walka z nałogiem, Ranking Ośrodków Terapii

Bliscy osoby uzależnionej przede wszystkim powinni być stanowczy. Jeśli na coś się nie zgadzają, musi się to odbywać konsekwentnie. Nie ma sensu co tydzień grozić rozwodem – nałogowiec bardzo szybko zorientuje się, że ostrzeżenia żony nie są poważne i zacznie je ignorować. Jeżeli zdecydujemy się postawić jakieś ultimatum, musimy być pewni, że będziemy w stanie go dotrzymać. Wtedy walka z nałogiem może przynieść oczekiwane efekty. Musimy być pewni swoich słów i czynów, a jeśli osoba uzależniona zlekceważy nas – musi być świadoma, że nie rzucamy słów na wiatr.

W sytuacji, gdy wszystkie inne środki zawiodą, ostatnią możliwością pomocy alkoholikowi jest interwencja kryzysowa. Polega ona na zorganizowanym spotkaniu kilku bliskich osób, które postarają się uświadomić mu istnienie problemu. Podczas tego wydarzenia mówimy wyłącznie o faktach, starając się zachować dla siebie opinie czy emocje. Zamiast mówić: „Jesteś egoistą, nie dbasz o dzieci”, lepiej powiedzieć: „Mnie i dzieciom zrobiło się przykro, kiedy po raz kolejny nie dotarłeś na ich uroczystość w szkole”.  W interwencji rodzinnej powinno wziąć udział kilka osób (co najmniej dwie), które wypowiedzą się w sposób życzliwy, ale jednocześnie szczery i rzeczowy. Celem takiego spotkania jest „wstrząśnięcie” alkoholikiem, czyli wywołanie swoistego kryzysu, który zmobilizuje go do poszukiwania profesjonalnej pomocy.

Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia, to coś o czym doskonale wie każda osoba uzależniona oraz jej najbliżsi. Nałóg to groźna choroba, powstająca w układzie nerwowym i oddziałująca na wszystkie sfery funkcjonowania człowieka: zdrowie fizyczne, kontakty społeczne, życie rodzinne, karierę zawodową, finanse oraz emocje. Czy wszystkie nałogi są takie same? A może istnieją substancje, które uzależniają szybciej i silniej od innych? Co sprawia, że tak trudno jest pokonać tę chorobę?

Choć nałogi są niezwykle powszechnie występującymi zaburzeniami, nie brakuje wielu szkodliwych mitów i stereotypów na ich temat. Trudy uzależnienia w każdym przypadku rodzą takie same szkody, jednak wiele osób zdaje się nie wierzyć w prawdziwość doświadczeń alkoholików i narkomanów, przypisując im złą wolę, niechęć do zmian oraz lenistwo. Bardzo często można usłyszeć upraszczające komunikaty takie jak: „Wystarczy przestać pić”, „Przestałbyś brać, gdybyś tylko tego chciał” czy „Nikt mu do gardła na siłę nie wlewa!”. Rzeczywiście, w pewnym sensie możemy ochronić się przed wpadnięciem w sidła nałogu. Z pewnością nie jesteśmy w stanie uzależnić się od substancji, której nigdy nie próbowaliśmy. Istnieją również takie pojęcia jak „picie ryzykowne”, dające wyraźnie do zrozumienia, że spożywanie dużych ilości alkoholu wiąże się z większym niebezpieczeństwem, aniżeli okazjonalne wypicie kieliszka wina. Jednak nie można powiedzieć, że alkoholicy czy narkomani chorują „na własne życzenie”. Nietrudno zauważyć, że różne osoby odznaczają się odmienną tolerancją na alkohol oraz skłonnościami do uzależnień. Są ludzie, którzy latami prezentują lekkomyślne podejście do używania tej substancji, a mimo to są wolni od nałogów. Inni po stosunkowo krótkim czasie zaczynają zdradzać symptomy uzależnienia – choć ich zachowanie nie różni się znacząco od postępowania ich znajomych, z jakiegoś powodu ich organizmy reagują zupełnie inaczej.

Kiedy możemy zaobserwować objawy alkoholizmu lub narkomanii, jest już za późno na umoralniające kazania. Trudy uzależnienia dają się szybko we znaki. Na nic nie zdadzą się racjonalne argumenty, wiedza na temat szkodliwości nadużywania substancji psychoaktywnych czy przerażające zdjęcia na opakowaniach papierosów. Kiedy człowiek wpada w sidła nałogu, przestaje kontrolować własne postępowanie. Zdrowym osobom może się to wydać zupełnie niezrozumiałe, jednak nie każde zachowanie nałogowca stanowi wynik jego świadomej decyzji. Takie osoby niejednokrotnie robią coś, czego same nie rozumieją, ponieważ odczuwają niemożliwy do przezwyciężenia wewnętrzny przymus.

Dlaczego tak trudno jest pokonać uzależnienie? Kiedy wpadamy w nałóg, stajemy się jego niewolnikami. Wszystko, co myślimy, czujemy i robimy służy podtrzymywaniu zafałszowanego obrazu rzeczywistości oraz dalszemu dostarczaniu sobie kolejnych dawek substancji psychoaktywnej. Mechanizmy nałogów są bardzo podstępne, a przy tym zupełnie niezrozumiałe dla postronnych. Uzależniony żyje w świecie iluzji: zupełnie nie zdaje sobie sprawy z własnych problemów i jest skutecznie chroniony przed uświadomieniem sobie niewygodnych, bolesnych faktów związanych z własną chorobą i zachowaniem. Z tego powodu bardzo trudno wyleczyć taką osobę – aby terapia była skuteczna, potrzebna jest silna motywacja samego pacjenta, a ten nie może jej mieć, jeśli uważa, że w jego postępowaniu nie ma niczego złego, a on sam całkowicie panuje nad sytuacją.

Choć mechanizm wszystkich nałogów jest podobny, każda substancja może mieć zupełnie inny potencjał uzależniający. Jak wiemy, zależność dzieli się na dwie sfery: fizyczną i psychiczną. Ta pierwsza ma bezpośredni związek z tym, w jaki sposób konkretna substancja oddziałuje na nasz mózg i wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego. Istnieją środki psychoaktywne, których działanie można opisać jako lżejsze i takie, które są ekstremalnie silne, a przez to bardzo niebezpieczne.

Psychiatra i psychofarmakolog David Nutt wraz ze współpracownikami sporządzili listę, na której umieścili pięć najbardziej uzależniających substancji na świecie. Na pierwszym miejscu zestawienia znalazła się heroina. Warto zaznaczyć, że maksymalnym wynikiem, jaki mogły otrzymać najgroźniejsze środki psychoaktywne, były trzy punkty, a heroina „zdobyła” ich aż dwa i pół! Niebezpieczeństwo zażywania tej substancji jest naprawdę ogromne: nie każdy wie, że minimalna dawka, po jakiej można odczuć jakikolwiek efekt jest tylko pięć razy mniejsza od tej śmiertelnej.

O ile przyznanie pierwszego miejsca heroinie raczej nie było dla nikogo zaskoczeniem, to wiele osób z pewnością zdziwi fakt, że tuż za nią umieszczono substancję legalnie dostępną w sklepach, czyli alkohol. Warto pamiętać, że z powodu swojej dostępności alkohol stał się jeszcze bardziej niebezpieczny: co roku w wyniku jego spożywania ginie nawet kilka milionów osób. Na kolejnym miejscu zestawienia uplasowała się kokaina, a po niej barbiturany. Początkowo były one stosowane jako leki na bezsenność, lęk oraz epilepsję. Z czasem jednak niektóre osoby zaczęły ich używać „rekreacyjnie”, w wyniku czego niemal do zera ograniczono ich wykorzystywanie w medycynie. Zestawienie zamyka inna legalna substancja – nikotyna. Tutaj trudy uzależnienia są równie duże, jak w przypadku pozostałych nałogów. Warto pamiętać, że większość osób, które kiedykolwiek jej spróbują, zażyje ją ponownie. W dodatku naukowcy przewidują, że do roku 2030 z powodu palenia tytoniu umrze około 8 milionów ludzi.

Wywiad z kierownictwem ośrodka terapii uzależnień Wsparcie

Wywiad z kierownictwem ośrodka terapii uzależnień Wsparcie

Ranking ośrodków terapii; Ośrodek Wsparcie; Wywiad
Ośrodek Wsparcie- wywiad z właścicielką ośrodka – Panią Patrycją Wójcik.

 

Ile lat prowadzony jest już ośrodek Wsparcie w Koszalinie?

Ośrodek Wsparcie prowadzony jest od sierpnia 2016 roku. Założenie ośrodka planowane było już od dawna, natomiast proces powstawania, zbierania sił i środków na wystartowanie ośrodka narodził się już w 2014 roku.

Skąd pomysł na założenie ośrodka leczenia uzależnień i pomysł na nazwę?

Pomysł wziął się stąd, że bardzo bliska mi osoba w rodzinie (mój ojciec) też jest osobą uzależnioną. Wiem, jak ciężko jest radzić sobie z uzależnieniem na co dzień i jak trudno uzyskać wsparcie, którego w czasach kiedy miałam problemy rodzinne, potrzebowałam w trudnych chwilach. Dlatego nazwa WSPARCIE wydała mi się właściwa.

Jak wyglądały początki istnienia ośrodka?

Hmmm….. Nie było łatwo. Na początku musieliśmy skupić się na szukaniu odpowiedniego miejsca z rodzinną atmosferą, w którym nasi klienci łatwo odzyskaliby równowagę i mogli skupić się na wyjściu z uzależnienia. Znalezienie odpowiedniego domu zajęło kilka miesięcy. Jak już ten temat mieliśmy dopięty, zaczęło się urządzanie domu, wyposażenie go w niezbędne do funkcjonowania rzeczy. Nie mogę powiedzieć, że początki były łatwe, bo dopiero po około miesiącu funkcjonowania przyjechał do nas pierwszy klient i to na tzw. nawrót, czyli pobyt krótkotrwały związany ze spadkiem motywacji do wyjścia z nałogu. Na dobrą sprawę zajęło nam kilka miesięcy dotarcie do większej ilości osób uzależnionych.

Zmieniło się coś w ośrodku od czasu jego otwarcia?

Oczywiście ośrodek cały czas ewoluuje po to, aby zapewnić maksimum komfortu no i oczywiście skutecznej terapii.

Czym wyróżnia się ośrodek Wsparcie w Koszalinie na tle innych prywatnych ośrodków terapii uzależnień?

Wyróżnia się przede wszystkim ideą powstania, która wynika ściśle z rodzinnych doświadczeń, a co za tym idzie swoją misją.

Ranking ośrodków terapii; Ośrodek wsparcie; wywiad

Na co stawiacie Państwo zatrudniając swoją kadrę?

Stawiamy przede wszystkim na skuteczność, jaką terapeuci osiągnęli w dotychczasowej pracy. Doświadczenie kadry terapeutycznej, ich wiedzę oraz umiejętności – a to przede wszystkim, ponieważ sama wiem, jak ciężko jest dotrzeć do osoby uzależnionej, a z kolei jak ciężko jest tej osobie otworzyć się przed kimś i opowiadać o swoich problemach.

Jakie są relacje między Państwem (kadrą) a pacjentami?

Tak jak już wspomniałam wcześniej, stawiamy przede wszystkim na rodzinną atmosferę oraz niekończące się wsparcie. A dowodem na to jest fakt, że klienci po zakończonej terapii nadal utrzymują z nami kontakt, dostając od nas dalszą pomoc terapeutyczną.

Ile potrzeba czasu, aby wyjść z nałogu?

Tak naprawdę trudno powiedzieć – wszystko zależy od człowieka. Biorąc natomiast pod uwagę statystykę i doświadczenie zawodowe, miesięczna terapia jest to minimum na którym możemy zacząć budować lepszą przyszłość.

Nie do przecenienia są także późniejsze dwutygodniowe sesje motywacyjne do dalszego trwania w trzeźwości.

Co jest według Państwa najcięższe dla pacjentów podczas terapii?

Najtrudniejszy dla wszystkich jest pierwszy krok – już po wyjściu z auta i dotknięciu klamki domu pojawiają się wątpliwość i chwila zawahania, wtedy często zadają sobie pytanie „Czy dam radę?…”, „Czy warto?..”. Po chwili jednak zwątpienie znika, a klient zaczyna  czuć się jak u siebie w domu, bo dbamy o to, aby w ośrodku panowała właśnie taka atmosfera.

Czy jest jakiś kontakt, albo wiedzą Państwo, co dzieje się z pacjentami po wyjściu z ośrodka?

Oczywiście wszyscy pacjenci naszego ośrodka nie są pozostawiani sami sobie. Oni jak i zarazem ich rodziny cały czas mogą liczyć na nasze wsparcie i fachową pomoc.

Czy jest coś, co by Państwo zmienili w obecnym ośrodku leczenia uzależnień Wsparcie?

W związku z tym, że pomysł i planowanie powstania ośrodka działo się na przestrzeni kilku lat, moim zdaniem już wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Oczywiście jestem otwarta na wszelkie sugestie, które podniosłyby komfort pobytu oraz skuteczność terapeutyczną – natomiast takowe nie płyną ze strony klientów i ich rodzin.