Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia, to coś o czym doskonale wie każda osoba uzależniona oraz jej najbliżsi. Nałóg to groźna choroba, powstająca w układzie nerwowym i oddziałująca na wszystkie sfery funkcjonowania człowieka: zdrowie fizyczne, kontakty społeczne, życie rodzinne, karierę zawodową, finanse oraz emocje. Czy wszystkie nałogi są takie same? A może istnieją substancje, które uzależniają szybciej i silniej od innych? Co sprawia, że tak trudno jest pokonać tę chorobę?

Choć nałogi są niezwykle powszechnie występującymi zaburzeniami, nie brakuje wielu szkodliwych mitów i stereotypów na ich temat. Trudy uzależnienia w każdym przypadku rodzą takie same szkody, jednak wiele osób zdaje się nie wierzyć w prawdziwość doświadczeń alkoholików i narkomanów, przypisując im złą wolę, niechęć do zmian oraz lenistwo. Bardzo często można usłyszeć upraszczające komunikaty takie jak: „Wystarczy przestać pić”, „Przestałbyś brać, gdybyś tylko tego chciał” czy „Nikt mu do gardła na siłę nie wlewa!”. Rzeczywiście, w pewnym sensie możemy ochronić się przed wpadnięciem w sidła nałogu. Z pewnością nie jesteśmy w stanie uzależnić się od substancji, której nigdy nie próbowaliśmy. Istnieją również takie pojęcia jak „picie ryzykowne”, dające wyraźnie do zrozumienia, że spożywanie dużych ilości alkoholu wiąże się z większym niebezpieczeństwem, aniżeli okazjonalne wypicie kieliszka wina. Jednak nie można powiedzieć, że alkoholicy czy narkomani chorują „na własne życzenie”. Nietrudno zauważyć, że różne osoby odznaczają się odmienną tolerancją na alkohol oraz skłonnościami do uzależnień. Są ludzie, którzy latami prezentują lekkomyślne podejście do używania tej substancji, a mimo to są wolni od nałogów. Inni po stosunkowo krótkim czasie zaczynają zdradzać symptomy uzależnienia – choć ich zachowanie nie różni się znacząco od postępowania ich znajomych, z jakiegoś powodu ich organizmy reagują zupełnie inaczej.

Kiedy możemy zaobserwować objawy alkoholizmu lub narkomanii, jest już za późno na umoralniające kazania. Trudy uzależnienia dają się szybko we znaki. Na nic nie zdadzą się racjonalne argumenty, wiedza na temat szkodliwości nadużywania substancji psychoaktywnych czy przerażające zdjęcia na opakowaniach papierosów. Kiedy człowiek wpada w sidła nałogu, przestaje kontrolować własne postępowanie. Zdrowym osobom może się to wydać zupełnie niezrozumiałe, jednak nie każde zachowanie nałogowca stanowi wynik jego świadomej decyzji. Takie osoby niejednokrotnie robią coś, czego same nie rozumieją, ponieważ odczuwają niemożliwy do przezwyciężenia wewnętrzny przymus.

Dlaczego tak trudno jest pokonać uzależnienie? Kiedy wpadamy w nałóg, stajemy się jego niewolnikami. Wszystko, co myślimy, czujemy i robimy służy podtrzymywaniu zafałszowanego obrazu rzeczywistości oraz dalszemu dostarczaniu sobie kolejnych dawek substancji psychoaktywnej. Mechanizmy nałogów są bardzo podstępne, a przy tym zupełnie niezrozumiałe dla postronnych. Uzależniony żyje w świecie iluzji: zupełnie nie zdaje sobie sprawy z własnych problemów i jest skutecznie chroniony przed uświadomieniem sobie niewygodnych, bolesnych faktów związanych z własną chorobą i zachowaniem. Z tego powodu bardzo trudno wyleczyć taką osobę – aby terapia była skuteczna, potrzebna jest silna motywacja samego pacjenta, a ten nie może jej mieć, jeśli uważa, że w jego postępowaniu nie ma niczego złego, a on sam całkowicie panuje nad sytuacją.

Choć mechanizm wszystkich nałogów jest podobny, każda substancja może mieć zupełnie inny potencjał uzależniający. Jak wiemy, zależność dzieli się na dwie sfery: fizyczną i psychiczną. Ta pierwsza ma bezpośredni związek z tym, w jaki sposób konkretna substancja oddziałuje na nasz mózg i wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego. Istnieją środki psychoaktywne, których działanie można opisać jako lżejsze i takie, które są ekstremalnie silne, a przez to bardzo niebezpieczne.

Psychiatra i psychofarmakolog David Nutt wraz ze współpracownikami sporządzili listę, na której umieścili pięć najbardziej uzależniających substancji na świecie. Na pierwszym miejscu zestawienia znalazła się heroina. Warto zaznaczyć, że maksymalnym wynikiem, jaki mogły otrzymać najgroźniejsze środki psychoaktywne, były trzy punkty, a heroina „zdobyła” ich aż dwa i pół! Niebezpieczeństwo zażywania tej substancji jest naprawdę ogromne: nie każdy wie, że minimalna dawka, po jakiej można odczuć jakikolwiek efekt jest tylko pięć razy mniejsza od tej śmiertelnej.

O ile przyznanie pierwszego miejsca heroinie raczej nie było dla nikogo zaskoczeniem, to wiele osób z pewnością zdziwi fakt, że tuż za nią umieszczono substancję legalnie dostępną w sklepach, czyli alkohol. Warto pamiętać, że z powodu swojej dostępności alkohol stał się jeszcze bardziej niebezpieczny: co roku w wyniku jego spożywania ginie nawet kilka milionów osób. Na kolejnym miejscu zestawienia uplasowała się kokaina, a po niej barbiturany. Początkowo były one stosowane jako leki na bezsenność, lęk oraz epilepsję. Z czasem jednak niektóre osoby zaczęły ich używać „rekreacyjnie”, w wyniku czego niemal do zera ograniczono ich wykorzystywanie w medycynie. Zestawienie zamyka inna legalna substancja – nikotyna. Tutaj trudy uzależnienia są równie duże, jak w przypadku pozostałych nałogów. Warto pamiętać, że większość osób, które kiedykolwiek jej spróbują, zażyje ją ponownie. W dodatku naukowcy przewidują, że do roku 2030 z powodu palenia tytoniu umrze około 8 milionów ludzi.

Nie chcę brać, ale muszę. Wewnętrzne rozterki uzależnionego

Nie chcę brać, ale muszę. Wewnętrzne rozterki uzależnionego

Mówiąc o rozmaitych uzależnieniach, bardzo często skupiamy się na problemach, jakie generuje chory oraz wewnętrznych przeżyciach jego bliskich. Jednak nie zdajemy sobie sprawy, jakie są wewnętrzne rozterki uzależnionego. Nierzadko zupełnie zapominamy o tym, że alkoholizm, narkomania i inne nałogi prowadzą przede wszystkim do cierpienia samych osób nimi dotkniętych. Są one targane rozmaitymi emocjami: często wcale nie chcą pić lub brać, ale czują wewnętrzny przymus, a do tego mają poczucie winy, odczuwają lęk i złość na siebie.

Alkoholizm to zjawisko, z którym stykamy się niemal na co dzień. Wydawałoby się, że skoro jest ono tak widoczne w społeczeństwie, to powinniśmy mieć zadowalającą wiedzę na jego temat. Niestety, uzależnienia są nie tylko jednymi z najpowszechniejszych zaburzeń psychicznych, ale również należą do tych najbardziej nierozumianych, na temat których narosło wiele bardzo szkodliwych mitów. Widząc „pijaka”, często automatycznie mamy na jego temat negatywne zdanie. Nierzadko podświadomie przypisujemy mu złe intencje, trudny charakter i egoizm. Przy takim nastawieniu może nam umknąć, że alkoholizm nie jest fanaberią ani „hobby” – to groźna choroba i wielki problem dla osoby na nią cierpiącej. Podobnie jak nie oceniamy ludzi chorych na grypę, cukrzycę czy zapalenie płuc, tak nie powinniśmy obwiniać tych, którzy wpadli w sidła uzależnienia. Ci ludzie również walczą ze sobą, ze swoimi słabościami – są to często rozterki uzależnionego.

Wszyscy wiemy, że alkoholik pije, pomimo wystąpienia negatywnych skutków takiego postępowania: rozkładu życia rodzinnego, problemów zawodowych i finansowych oraz rosnącego uszczerbku na zdrowiu. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak to możliwe, że nałogowiec kontynuuje swoje zachowanie, nawet jeśli na pierwszy rzut oka zupełnie mu się to nie „opłaca”? Co sprawia, że jest skłonny poświęcić własne zdrowie, rodzinę, przyjaźnie czy karierę dla kilku łyków alkoholu? Z pewnością musi to być coś więcej niż zwykła zachcianka…

Rozterki uzależnionego są naprawdę ogromne, jest on zupełnie bezsilny wobec swojej choroby. Można powiedzieć, że nie panuje nad sobą, nie ma kontroli nad własnym postępowaniem. Kiedy pojawia się głód alkoholowy, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Dla nałogowca jest to źródłem ogromnego cierpienia: wie, że jego życie zamienia się w ruinę i czuje się zupełnie bezsilny.

Alkoholik ma wrażenie całkowitego wyobcowania. Wie, że nikt go nie rozumie i widzi, że jest negatywnie postrzegany przez otoczenie. Jest samotny, a cały świat zewnętrzny jawi mu się jako wrogi i niebezpieczny. Choroba zmusza go nie tylko do walki ze sobą, ale również z innymi. Buduje wokół siebie obronny mur i nie pozwala nikomu nadmiernie się do siebie zbliżyć. Zaczyna mieć nieprawidłowe, chorobliwe przekonanie o tym, że wszyscy są nastawieni przeciwko niemu i z tego powodu nikomu nie może ufać. Są to naturalne rozterki uzależnionego, z którymi niestety często „przegrywa”.

Niestety, w kontekście osób uzależnionych trudno powoływać się na uczuciowość wyższą. Dla nałogowca najważniejsza jest substancja psychoaktywna. Potrzeba jej brania przypomina fizyczny głód – kiedy nasze potrzeby fizjologiczne są niezaspokojone, trudno skupić się na czymkolwiek innym. W takiej sytuacji człowiek nastawiony jest wyłącznie na zdobycie tego, czego mu brakuje. Miłość, przyjaźń, więzi międzyludzkie czy wyższe wartości schodzą na dalszy plan. Nie należy wierzyć alkoholikowi, który płacze i przyrzeka, że kocha swoją rodzinę. Jego uczuciowość jest poważnie upośledzona. Jest gotów zrobić wszystko, by uniknąć negatywnych konsekwencji swojego nałogu. Powoływanie się na miłość na ogół bywa bardzo skuteczne, więc stosuje tego typu strategię, by osiągnąć swoje cele.

Zdrowa osoba posiada wiele scenariuszy na uporanie się z negatywnymi emocjami. Kiedy mamy gorszy, stresujący dzień, możemy sięgnąć po rozmaite sposoby poradzenia sobie z tym faktem: obejrzeć wesoły film, pójść na spacer, wziąć gorącą, aromatyczną kąpiel, zjeść coś smacznego, spotkać się z przyjaciółmi, pobiegać, przeczytać kilka rozdziałów interesującej książki itp. Zaburzone mechanizmy myślenia alkoholika sprawiają, że widzi on tylko jeden sposób poradzenia sobie z przykrymi uczuciami: jest nim sięgnięcie po alkohol. To są typowe rozterki uzależnionego. Trudno mówić o tym, że taka osoba manipuluje otoczeniem lub ogranicza się do najprostszych metod poprawy nastroju: ona naprawdę wierzy w to, że picie rozwiązuje jej problemy. Można uznać, że jej myślenie jest nierealistyczne czy wręcz magiczne – w jej głowie alkohol stanowi czarodziejski lek na wszystkie trudności, które za jego sprawą po prostu znikają.

W dodatku mechanizm iluzji i zaprzeczania powoduje, że alkoholicy potrafią wręcz w mistrzowski sposób oszukiwać samych siebie. Przez większość czasu wydaje im się, że znakomicie panują nad swoim zachowaniem i piją nie dlatego, że muszą, a dlatego, że chcą. Wypierają swoją chorobę, uznając własne postępowanie za mieszczące się w granicach normy. Nie można więc powiedzieć, że alkoholicy kłamią i manipulują otoczeniem – uzależnienie sprawia, że nie dostrzegają własnych problemów, wobec czego zaprzeczają im całkowicie szczerze. Zaś w rzadkich chwilach, w których są w stanie spojrzeć na siebie bardziej obiektywnie, odczuwają z tego powodu tak ogromny dyskomfort, że natychmiast czują wielką potrzebę zagłuszenia smutków alkoholem.

Smartfony – uzależnienie od dzisiejszej technologii

Smartfony – uzależnienie od dzisiejszej technologii

Mało kto w dzisiejszych czasach wyobraża sobie życie bez telefonu komórkowego. Smartfony służą nam nie tylko do kontaktowania się z innymi, ale również do surfowania w sieci, słuchania muzyki, oglądania filmów, grania w gry, a nawet czytania książek. Niestety, każda rzecz, którą uznajemy za niezbędną do codziennego funkcjonowania, grozi niebezpiecznym nałogiem. W jaki sposób powstaje uzależnienie od nowoczesnej technologii?

Mówiąc o uzależnieniu, zwykle mamy na myśli substancje psychoaktywne. Wszyscy wiemy, jak bardzo szkodliwe potrafi być używanie tego typu środków. Alkohol oraz narkotyki bardzo szybko niszczą nasze zdrowie fizyczne: negatywnie wpływają na działanie naszych narządów wewnętrznych oraz zatruwają cały organizm, wobec czego skutki ich nadużywania stają się widoczne gołym okiem. Smartfony są jednak równie niebezpieczne. Istnieje jednak wiele nałogów, których konsekwencje nie są tak wyraźnie zauważalne dla otoczenia – do najczęściej występujących należą m.in. patologiczny hazard, uzależnienie od internetu, ortoreksja (uzależnienie od zdrowego odżywiania), uzależnienie od ćwiczeń fizycznych, seksoholizm czy zakupoholizm. Do wszystkich tych zaburzeń jakiś czas temu dołączył również fonoholizm, czyli uzależnienie od smartfonów.

Smartfony- uzależnienie, Ranking Ośrodków Terapii

Nie da się ukryć, że telefony komórkowe towarzyszą nam codziennie. W dodatku już dawno przestały służyć wyłącznie do dzwonienia i wysyłania wiadomości tekstowych. Przeciętny użytkownik smartfona ma na nim zainstalowanych mnóstwo rozmaitych aplikacji, które pozwalają mu na korzystanie z sieci, obcowanie z różnorodnymi wytworami popkultury, granie w gry, robienie zdjęć, kręcenie krótkich filmików, pracę, naukę i zabawę. Smartfony wiele rozmaitych funkcji, więc trudno się dziwić, że wielu z nas zupełnie nie wyobraża sobie bez niego życia. Z pewnością każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która korzysta ze smartfona w każdej, nawet nieadekwatnej sytuacji: w pracy, podczas lekcji w szkole lub zajęć na studiach, a także podczas spotkań towarzyskich. Gdy taka osoba niechcący zostawi telefon w domu (choć nie zdarza się to często, bo wciąż go pilnuje) lub rozładuje się jej bateria, skutkuje to paniką, ogromnym dyskomfortem, wściekłością, a nawet lękiem.

Uzależnienie od smartfona przebiega podobnie do innych nałogów. Na początku chory zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego przywiązanie do nowoczesnych technologii nie mieści się w normie. Zupełnie nie zauważa, że stał się niewolnikiem sprzętu, który w zamyśle miał ułatwiać i uprzyjemniać jego codzienne funkcjonowanie. Nie widzi, że w rzeczywistości jego komfort życia uległ obniżeniu i ignoruje oczywiste sygnały, które powinny skłonić go do przemyślenia i zmiany swojego zachowania. Tymczasem traci zainteresowanie dotychczasowymi pasjami, zaniedbuje swoje obowiązki domowe oraz szkolne lub zawodowe, nie ma czasu na pielęgnowanie ważnych relacji międzyludzkich. Całe jego życie toczy się wokół jednego małego urządzenia, które pochłania jego uwagę bez reszty.

Choć nadużywanie telefonu nie prowadzi do tak drastycznych konsekwencji zdrowotnych jak picie dużych ilości alkoholu, branie narkotyków czy palenie papierosów, również nie pozostaje bez wpływu na nasze ciało i samopoczucie. Ostre, niebieskie światło emitowane przez sprzęty elektroniczne przyczynia się do nieodwracalnego pogorszenia wzroku, zaś pozostawanie w nienaturalnej pozycji prowadzi do powstawania bóli mięśni pleców oraz karku.

Ranking Ośrodków Terapii, smartfony, uzależnienie

W dodatku, choć niektórym pewnie trudno będzie w to uwierzyć, urządzenia elektroniczne charakteryzują się działaniem psychoaktywnym. To właśnie dlatego tak łatwo jest się od nich uzależnić i mają tak duży wpływ na nasze życie. Z pewnością każdy z nas niejednokrotnie zauważył, że korzystanie z tego typu urządzeń oddziałuje na nasz nastrój. Gry i inne aplikacje sprawiają, że jesteśmy weseli lub zestresowani. Większość z nas zna również stan, który pojawia się, gdy czekamy na ważną wiadomość i co chwilę sprawdzamy skrzynkę mailową lub SMS-ową. W takich momentach towarzyszy nam wiele rozmaitych emocji, a kiedy sprawy ułożą się zgodnie z naszymi oczekiwaniami – czujemy radość i ulgę. Niestety, te niewinne zmiany na dłuższą metę mogą zakończyć się poważnymi zaburzeniami w sferze emocjonalnej. W dodatku nadmiernie skupiając się na używaniu urządzeń elektronicznych, zaniedbujemy rodzinę, przyjaciół i znajomych, co prowadzi do problemów natury społecznej. Warto wiedzieć, że nadużywanie telefonów komórkowych i innych zdobyczy techniki wiąże się z depresją, stresem i stanami lękowymi.

Smartfony mogą mieć ogromny wpływ na nasze funkcjonowanie poznawcze. Specyficzny slang stosowany w wiadomościach tekstowych (pełen skrótów i młodzieżowych określeń) oddziałuje na rozwój kompetencji językowych. Okazuje się, że młodzież, która dopiero uczy się porozumiewania z innymi, w ten sposób może nabywać wiele nieprawidłowych nawyków. Mowa i pismo nastolatków nadużywających smartfonów pełne są błędów językowych, a także charakteryzują się stosowaniem ubogiego słownictwa.

Bulimia – przyczyny, objawy, leczenie

Bulimia – przyczyny, objawy, leczenie

Bulimia to bardzo poważne zaburzenie odżywiania, polegające na naprzemiennych epizodach restrykcyjnych diet oraz napadów obżarstwa kończących się wymiotami lub przyjmowaniem środków przeczyszczających. Podobnie jak anoreksja, bulimia jest chorobą dotyczącą ciała, jednak jej przyczyny i mechanizmy działania mają swoje źródło w psychice. Różnica między tymi dwiema chorobami jest taka, że bulimię znacznie trudniej wykryć, ponieważ nie ma ona aż tak widocznego wpływu na wygląd osoby nią dotkniętej. Czym jest bulimia i jakie są jej objawy? W jaki sposób można ją wyleczyć?

Choć zaburzenia odżywiania są dziś dość popularnym tematem, a wiedza na ich temat wydaje się być powszechna, w rzeczywistości wielu rzeczy jeszcze o nich nie wiemy. Bulimia (bulimia nervosa) jest jednostką chorobową, która została wyodrębniona stosunkowo niedawno. W rzeczywistości sprowadzanie jej do epizodów obżarstwa i wymiotów jest bardzo upraszczające. Podobnie jak anoreksja, bulimia jest zaburzeniem dotykającym nie tylko jednostek, ale związanym z funkcjonowaniem całych ich rodzin. Jest ściśle związana z przekonaniami danej osoby, jej stosunkiem do siebie i własnego ciała, co nie zmienia faktu, że jej konsekwencje wykraczają poza zmianę wyglądu. Do skutków bulimii należy nie tylko osłabienie zdrowia fizycznego, ale również pogorszenie wyników w nauce czy pracy, zaniedbanie dotychczasowych zainteresowań oraz kontaktów społecznych.

Bulimia, Ranking Ośrodków Terapii

Oczywiście, osią bulimii jest nieprawidłowy stosunek do własnego ciała oraz jedzenia. W tej kwestii choroba ta również przypomina anoreksję: problemy często zaczynają się od uwewnętrznienia kulturowych wzorców piękna. Osoba cierpiąca na bulimię bardzo chciałaby im sprostać, a skoro jej się to nie udaje, ma bardzo negatywne zdanie o wyglądzie swojego ciała. Nienawidzi go i za wszelką cenę chciałaby je zmienić. Z tego powodu stosuje drakońskie diety. W przeciwieństwie do anorektyków nie udaje jej się jednak wytrzymać na głodówce. Od czasu do czasu doświadcza chwil „słabości”, które prowadzą do napadów obżarstwa. W takim stanie bulimik jest potrafi przyjąć nawet kilka tysięcy kalorii! Oczywiście, po tego rodzaju epizodzie pojawiają się ogromne wyrzuty sumienia i lęk przed przytyciem. Chory próbuje więc „zniwelować” skutki swojego niepohamowania, biorąc leki przeczyszczające lub wymiotując.

W przypadku osób cierpiących na zaburzenia odżywiania jedzenie nie jest jedynie sposobem na zaspokojenie głodu lub chwilową przyjemność. Ich stosunek do pożywienia jest znacznie bardziej emocjonalny. Epizody bulimiczne są odpowiedzią na negatywne uczucia, stres, poczucie porażki lub krzywdy. Chory zachowuje się wówczas jak alkoholik lub narkoman na głodzie: nie jest w stanie myśleć racjonalnie, jego głowę zaprząta przede wszystkim chęć zdobycia i skonsumowania określonych produktów. W skrajnych przypadkach może się to skończyć nawet kradzieżą.

Mimo wszystko, bulimik ma świadomość, że jego zachowanie nie jest normalnie. Wstydzi się swoich napadów, wobec czego skrzętnie ukrywa je przed rodziną i znajomymi. Często kończy się to znacznym rozluźnieniem relacji z bliskimi.

Zespół uzależnienia od nikotyny jest chorobą zapisaną w klasyfikacji ICD-10. Schorzenie to ma charakter nawracający i przewlekły, wymagający specjalistycznego leczenia. Jeśli już raz dojdzie do rozwinięcia się nałogu, dochodzi do trwałych zmian w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego. To właśnie dlatego często mówi się, że najlepiej jest nigdy nie zaczynać palenia – nawet po skutecznej terapii ryzyko powrotu do nałogu jest bowiem bardzo duże.

Podobnie jak w przypadku innych uzależnień, dochodzi do dwóch rodzajów zależności – fizycznej i psychicznej. Ta ostatnia polega na nieodpartej potrzebie sięgania po kolejną dawkę (najczęściej poprzez wypalenie papierosa). Zwykle ma to miejsce, gdy dana osoba czuje się zestresowana, niepewna, odczuwa lęk lub znajduje się w emocjonalnie trudnej sytuacji. W ten sposób papieros zaczyna się jej kojarzyć z czymś, co uspokaja i dodaje pewności siebie, choć w rzeczywistości podobne zachowanie nie jest niczym innym jak ucieczką od problemu.
Gdy nałogowiec w danej chwili nie może zażyć kolejnej dawki nikotyny, pojawia się u niego cała gama objawów zespołu abstynencyjnego. Najczęściej możemy je zaobserwować w takich sytuacjach życia codziennego jak niemożność zapalenia papierosa w tramwaju, samolocie, w pracy, szpitalu czy restauracji lub wtedy, gdy świadomie podejmujemy decyzję o rzuceniu nałogu.

Do najczęściej występujących objawów zespołu abstynencyjnego zaliczamy:
– zawroty głowy,
– niepokój,
– rozdrażnienie,
– głód nikotynowy (silną potrzebę sięgnięcia po papierosa),
– pojawiające się nagle zmęczenie,
– drażliwość,
– spadek koncentracji,
– irytację,
– zaburzenia snu (zazwyczaj jest to nagle pojawiająca się bezsenność),
– zaburzenia apetytu (silne jego zwiększenie).

Ranking Ośrodków Terapii, Bulimia1

Jakie są przyczyny bulimii? Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń odżywiania, znaczną rolę grają tutaj relacje rodzinne. Badania pokazują, że duży odsetek chorych dziewcząt zaczęło się odchudzać za namową swoich matek. Czynnikiem ryzyka jest też doświadczenie wykorzystywania seksualnego. Zaburzenia odżywiania najczęściej dotykają osoby zdolne, perfekcjonistów, którzy lubią sprawować całkowitą kontrolę nad swoim życiem. Jednocześnie w przypadku bulimii kontrola ta sprawia wyraźne problemy – stąd epizody obżarstwa, które przerywają dietę odchudzającą. Ryzyko zapadnięcia na tę chorobę jest wysokie w przypadku osób zestresowanych oraz wykonujących zawody wymagające szczupłej sylwetki (baletnice, modelki, sportowcy).

Jak rozpoznać bulimię u bliskiej osoby? Powodem do niepokoju powinny być następujące symptomy:

– samotne jedzenie lub chowanie posiłku na później,

– wizyty w toalecie zaraz po jedzeniu,

– fascynacja zdrowym odżywianiem i dietami odchudzającymi,

– samoocena w dużej mierze oparta na wyglądzie zewnętrznym oraz masie ciała.

Rozpoznanie bulimii jest bardzo trudne, ponieważ cierpiące na nią osoby zwykle nie są wychudzone – ich waga oscyluje w granicach normy. Dlatego warto uważnie obserwować zachowanie swoich bliskich, ponieważ to właśnie ono zdradza istnienie problemu.

Leczenie zaburzeń odżywiania nie jest łatwym zadaniem i wymaga zaangażowania całego systemu rodzinnego. Terapeuta wskazuje, które aspekty funkcjonowania grupy mogły przyczynić się do rozwoju choroby, a co za tym idzie – co należałoby zmienić. Wsparcie bliskich jest bardzo istotne dla pozytywnych rezultatów oddziaływań terapeutycznych. Główną drogą do zdrowienia jest psychoterapia, podczas której bulimik uczy się konstruktywnych sposobów radzenia sobie ze stresem oraz wzmacnia swoją samoocenę. Czasami leczenie trzeba wspomóc lekami psychotropowymi (głównie antydepresantami).

Nietypowe uzależnienia – przykłady

Nietypowe uzależnienia – przykłady

Kiedy mówimy o nałogach, z reguły mamy na myśli osoby uzależnione od nikotyny, alkoholu czy narkotyków. Utarło się, że ryzykowne jest wyłącznie używanie substancji psychoaktywnych. Tymczasem istnieją różne nietypowe uzależnienia – także od zwykłych czynności, a nawet rzeczy, które stosowane z umiarem są zdrowe i pożądane. O jakich nietypowych nałogach warto wiedzieć?

Nietypowe uzależnienia są równie groźnymi i poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Społeczeństwo ma skłonność do stygmatyzowania alkoholików czy narkomanów. W dyskusjach na ich temat często padają stwierdzenia takie jak: „sam jest sobie winny”, „wystarczyłoby, żeby przestał pić”, „odrażający pijak”, „wstrętny ćpun”. Wszystkie te zdania i określenia wynikają z niewiedzy na temat tych przypadłości. Tymczasem każdy nałóg jest chorobą, którą należy leczyć. Osoby na nie cierpiące zmagają się z wieloma dolegliwościami, destrukcją różnych dziedzin życia oraz niezrozumieniem otoczenia. Panuje powszechne (i błędne) przekonanie, że tacy ludzie sami są sobie winni – bo przecież sięgali po używki na własne życzenie. Każdy wie, że papierosy, alkohol oraz nielegalne narkotyki są szkodliwe. Problem w tym, że możemy się uzależnić również od rzeczy, które wcale nie kojarzą się z ryzykiem. Część z nich uchodzi wręcz za zdrowe, pozytywne, a nawet niezbędne do życia.

Ranking Ośrodków Terapii - nietypowe uzależnienia

Mechanizm uzależnienia jest ten sam co w przypadku substancji psychoaktywnych. Rzecz, która do niedawna była hobby lub niewinną przyjemnością, z czasem staje się obsesją. Nałogowiec poświęca jej coraz więcej czasu i energii, zaniedbując pozostałe sfery życia (np. życie towarzyskie, rodzinę, pracę czy finanse). Pomimo, że w jego życiu coraz wyraźniej można zauważyć negatywne skutki nałogowego zachowania, on wciąż nie potrafi go sobie odmówić.

Nietypowe uzależnienia to między innymi ortoreksja. Jej źródłem jest zauważalna od pewnego czasu moda na bycie „fit” i świadome kształtowanie swojego sposobu odżywiania. Ortorektycy są uzależnieni od zdrowego jedzenia. W pogoni za jak najbardziej korzystną dla swojego organizmu dietą eliminują ze swojego jadłospisu coraz więcej produktów. Uważnie czytają etykiety, by unikać wszelkiego rodzaju konserwantów, polepszaczy i innych sztucznych dodatków. Ten rygor sprawia, że po pewnym czasie w ich organizmach zaczyna brakować cennych składników odżywczych, witamin i minerałów. Podobnie jak anorektycy, osoby chore na ortoreksję spędzają ogromne ilości czasu, planując i przygotowując swoje posiłki. W ich dbałości chodzi jednak nie o ograniczanie ilości jedzenia, ale o kontrolę jego jakości. Z czasem obsesja ta dominuje nad innymi zainteresowaniami, prowadzi do poważnych zaniedbań dotyczących innych sfer życia (np. rodziny czy pracy) i uniemożliwia choremu normalne funkcjonowanie.

Kolejnym groźnym nałogiem są nietypowe uzależnienia związane z modyfikacją swojego ciała (body modyfication). Osoby cierpiące na to schorzenie nieustannie zmieniają swój wygląd, np. poprzez piercing (kolczyki), tatuaże czy nacinanie skóry w różne wzory. Niestety, wiele z tych praktyk jest bardzo niebezpiecznych dla zdrowia i życia poddających się im ludzi. Są oni narażeni m.in. na takie dolegliwości jak alergia, żółtaczka, zarażenie wirusem HIV lub gronkowcem. Niektórzy są w stanie poprzestać na jednym tatuażu lub kilku kolczykach. Inni „połykają bakcyla” i odczuwają ciągłą potrzebę zmian. Modyfikują swoje ciało w coraz bardziej wymyślny sposób, nie zważając na swój dziwaczny wygląd i ryzyko, jakie wiąże się z takimi działaniami.

Nietypowe uzależnienia - Ranking Ośrodków Terapii

Niektórych może zdziwić informacja, że istnieją kobiety, które uzależniły się od… bycia w ciąży. Jeśli jednak głębiej się nad tym zastanowimy, nie jest to aż tak szokująca wiadomość. Podczas ciąży kobiece ciało funkcjonuje zupełnie inaczej, a mózg wydziela specyficzne substancje, które dla pań uzależnionych od tego stanu stają się „narkotykiem”. Do tego wszystkiego dochodzi atencja otoczenia, która stanowi skuteczny sposób na poprawę swojej samooceny. Po porodzie zainteresowanie młodą matką stopniowo słabnie, a ona sama może zapragnąć ponownego zajścia w ciążę, co jest doskonałym przykładem, jeśli chodzi o nietypowe uzależnienia.

Kolejną nietypowe uzależnienia wiążą się z nadmiernym  i nałogowym spożywaniem napojów energetycznych. Nie należy się dziwić, że produkty te mogą powodować uzależnienie: zawierają substancje, których zadaniem jest pobudzenie układu nerwowego (np. taurynę oraz kofeinę). Ich spożycie powoduje lepszą koncentrację, przypływ energii oraz poprawę nastroju. Trudno się więc dziwić, że coraz więcej osób nie potrafi się bez nich obejść.

Czynnikiem uzależniającym może być również… sport. Oczywiście, ruch to zdrowie, jednak, podobnie jak w przypadku zdrowego odżywiania, przesada nie jest dobrym posunięciem. Nałogowcy spędzają coraz więcej czasu na siłowni (lub w innym miejscu, w którym ćwiczą), zaniedbując karierę, przyjaźnie i rodzinę. Wszystko musi być podporządkowane treningom oraz odżywianiu mającemu na celu zwiększenie masy. Jako że jest to uzależnienie – nie należy próbować radzić sobie z nim samemu. To groźne zaburzenie psychiczne, z którym nie jesteśmy w stanie walczyć w pojedynkę. Kluczową rolę odgrywa tu profesjonalny, empatyczny terapeuta.