Związek z DDA

Związek z DDA

Miłość kojarzy nam się ze szczęściem, poczuciem bezpieczeństwa i zaufaniem. Każdy z nas spodziewa się, że stworzenie stałego związku zmieni jego życie wyłącznie na lepsze. Tymczasem relacje międzyludzkie potrafią być bardzo skomplikowane, powodować lęk, frustrację oraz stres. Ten opis bardzo trafnie opisuje sytuację, w której zakochujemy się w osobie cierpiącej na syndrom DDA. Czy związek z Dorosłym Dzieckiem Alkoholika ma szansę na powodzenie?

Dla wielu z nas bliskość z drugim człowiekiem jest rzeczą całkowicie naturalną. Od dziecka staramy się otaczać ludźmi, którzy są dla nas ważni, dają nam radość, bezpieczeństwo i wsparcie. Miłość jest dla nas niczym oddychanie – przychodzi bez wysiłku, jawi się jako potrzebna i instynktowna. Tymczasem, wbrew powszechnemu przekonaniu, tworzenie relacji nie jest umiejętnością wrodzoną. Uczymy się jej w najmłodszych latach życia, poprzez obserwację, naśladowanie, a także warunkowanie, czyli (często stosowany nieświadomie) system nagród i kar. Jeśli nasze kontakty z rodzicami były chłodne – prawdopodobnie również w dorosłym życiu nie będziemy zbyt wylewni. Jeśli nasi rodzice nas odrzucali – w przyszłości możemy podświadomie dążyć do powielania tego schematu, poszukując partnera, który będzie nas traktował w podobny sposób.

Ranking Ośrodków Terapii, DDA

Dorastanie w rodzinie alkoholowej nie jest łatwym przeżyciem. Zamiast poczucia bezpieczeństwa, troski i bezwarunkowej akceptacji dzieci alkoholików doświadczają braku stabilizacji, huśtawki nastrojów i agresji. Uzależniony rodzic w jednej chwili może zachowywać się jak dobry opiekun, a w następnej krzyczeć, grozić, a nawet bić. Z kolei jego trzeźwy partner bardzo często cierpi na współuzależnienie. Jego funkcjonowanie również jest bardzo zaburzone, a on sam skupiony jest na opiece nad chorym współmałżonkiem. Odbywa się to kosztem tworzenia relacji z dzieckiem, które zostaje odstawione na boczny tor, spotyka się z obojętnością i zmuszone jest do dorośnięcia w przyspieszonym tempie.

Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) mają problemy z budowaniem szczęśliwych i zdrowych związków. Nie ma w tym niczego dziwnego – skąd miałyby się tego nauczyć? Miłość kojarzy im się z bólem, krzywdą i lękiem. Z tego powodu nie chcą wchodzić w bliskie relacje, obawiając się, że zostaną zranione lub same skrzywdzą partnera.

Jeśli DDA postanowi zaryzykować i zbudować stały związek, prawdopodobnie powtórzy schemat, jaki panował w jego domu rodzinnym. Osoby z tym syndromem częściej niż inne zakochują się w ludziach, którymi trzeba się opiekować. Taka zależność jest dla nich zupełnie naturalna, ponieważ od dziecka musiały zajmować się rodzicem chorym na alkoholizm. Często wybierają partnerów niedojrzałych i chłodnych emocjonalnie, ponieważ są przyzwyczajone do walki o czyjeś uczucia i ciągłego starania się o uwagę.

Trudna sytuacja rodzinna sprawia, że DDA charakteryzują się niskim poczuciem własnej wartości. Dorosłe Dzieci Alkoholików często nie wierzą, że ktoś mógłby je pokochać takimi, jakie są. Nieustannie towarzyszy im lęk przed bliskością przeplatający się z obawą przed odrzuceniem. W tworzonych przez siebie relacjach o charakterze romantycznym nie czują się pewnie, bezpiecznie i swobodnie. Wciąż boją się negatywnej oceny oraz jej konsekwencji. Każdy zły nastrój partnera interpretują jako wynik własnego błędu, nie dość dobrego zachowania. Nawet, jeśli czują się nieszczęśliwe, za wszelką cenę starają się unikać konfliktów (nie wspominając o ich wszczynaniu).

Związek z DDA, Ranking Ośrodków Terapii

Czasami zdarza się, że DDA bardzo chcą zrekompensować sobie niezadowalające relacje z rodzicami. Chcą być dla kogoś całym światem, zajmować całą jego uwagę. Potrafią być zaborcze, chorobliwie zazdrosne i kontrolujące. Wszystko dlatego, że ich życie w najmłodszych latach było zupełnie nieprzewidywalne, a rodzice rzadko okazywali im uczucia.

Z zasady podejście DDA do związków i miłości może przybrać dwie formy. Pierwszą z nich jest lękowa, charakteryzująca się obawą przed zażyłością. Takim osobom bliskość kojarzy się z utratą siebie, a przywiązanie traktują jak narażenie się na ból i cierpienie. Mają poczucie, że gdyby ukochana osoba naprawdę je znała, nigdy by się z nimi nie związała. Czują się niepewnie i nie wierzą w siebie oraz swoją wartość. Mają kompleksy, starają się ukryć przed partnerem swoje słabości. W ten sposób utrudniają budowanie więzi i nie pozwalają nikomu za bardzo się do siebie zbliżyć.

Drugim sposobem, na jaki DDA mogą postrzegać bliskie relacje, jest kochanie zbyt mocno i zatracanie się w miłości. Tacy ludzie traktują siebie i partnera jak jedność. Mają zupełnie wyidealizowany obraz dobrego związku: wierzą, że prawdziwa miłość oznacza rozumienie się bez słów, zupełny brak kłótni oraz sekretów, wieczną radość i spełnienie oraz całkowitą jedność w zakresie myśli, odczuć i poglądów. Mają tendencję do starania się za bardzo, ponieważ wierzą, że to zagwarantuje im uczucia ze strony drugiej osoby. Przez cały czas usilnie próbują zasłużyć na miłość, a jeśli cokolwiek pójdzie nie tak – obwiniają wyłącznie siebie.

Czy DDA są w stanie stworzyć dobry, zdrowy związek? Tak, jednak w większości przypadków konieczny okazuje się być udział w terapii. Tylko ona da szasnę na przepracowanie trudnych doświadczeń z przeszłości oraz naukę konstruktywnych sposobów budowania relacji z drugą osobą. Należy pamiętać, że nawet najlepszy partner nie jest w stanie „uleczyć” DDA i zastąpić mu terapeuty.

Smartfony – uzależnienie od dzisiejszej technologii

Smartfony – uzależnienie od dzisiejszej technologii

Mało kto w dzisiejszych czasach wyobraża sobie życie bez telefonu komórkowego. Smartfony służą nam nie tylko do kontaktowania się z innymi, ale również do surfowania w sieci, słuchania muzyki, oglądania filmów, grania w gry, a nawet czytania książek. Niestety, każda rzecz, którą uznajemy za niezbędną do codziennego funkcjonowania, grozi niebezpiecznym nałogiem. W jaki sposób powstaje uzależnienie od nowoczesnej technologii?

Mówiąc o uzależnieniu, zwykle mamy na myśli substancje psychoaktywne. Wszyscy wiemy, jak bardzo szkodliwe potrafi być używanie tego typu środków. Alkohol oraz narkotyki bardzo szybko niszczą nasze zdrowie fizyczne: negatywnie wpływają na działanie naszych narządów wewnętrznych oraz zatruwają cały organizm, wobec czego skutki ich nadużywania stają się widoczne gołym okiem. Smartfony są jednak równie niebezpieczne. Istnieje jednak wiele nałogów, których konsekwencje nie są tak wyraźnie zauważalne dla otoczenia – do najczęściej występujących należą m.in. patologiczny hazard, uzależnienie od internetu, ortoreksja (uzależnienie od zdrowego odżywiania), uzależnienie od ćwiczeń fizycznych, seksoholizm czy zakupoholizm. Do wszystkich tych zaburzeń jakiś czas temu dołączył również fonoholizm, czyli uzależnienie od smartfonów.

Smartfony- uzależnienie, Ranking Ośrodków Terapii

Nie da się ukryć, że telefony komórkowe towarzyszą nam codziennie. W dodatku już dawno przestały służyć wyłącznie do dzwonienia i wysyłania wiadomości tekstowych. Przeciętny użytkownik smartfona ma na nim zainstalowanych mnóstwo rozmaitych aplikacji, które pozwalają mu na korzystanie z sieci, obcowanie z różnorodnymi wytworami popkultury, granie w gry, robienie zdjęć, kręcenie krótkich filmików, pracę, naukę i zabawę. Smartfony wiele rozmaitych funkcji, więc trudno się dziwić, że wielu z nas zupełnie nie wyobraża sobie bez niego życia. Z pewnością każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która korzysta ze smartfona w każdej, nawet nieadekwatnej sytuacji: w pracy, podczas lekcji w szkole lub zajęć na studiach, a także podczas spotkań towarzyskich. Gdy taka osoba niechcący zostawi telefon w domu (choć nie zdarza się to często, bo wciąż go pilnuje) lub rozładuje się jej bateria, skutkuje to paniką, ogromnym dyskomfortem, wściekłością, a nawet lękiem.

Uzależnienie od smartfona przebiega podobnie do innych nałogów. Na początku chory zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego przywiązanie do nowoczesnych technologii nie mieści się w normie. Zupełnie nie zauważa, że stał się niewolnikiem sprzętu, który w zamyśle miał ułatwiać i uprzyjemniać jego codzienne funkcjonowanie. Nie widzi, że w rzeczywistości jego komfort życia uległ obniżeniu i ignoruje oczywiste sygnały, które powinny skłonić go do przemyślenia i zmiany swojego zachowania. Tymczasem traci zainteresowanie dotychczasowymi pasjami, zaniedbuje swoje obowiązki domowe oraz szkolne lub zawodowe, nie ma czasu na pielęgnowanie ważnych relacji międzyludzkich. Całe jego życie toczy się wokół jednego małego urządzenia, które pochłania jego uwagę bez reszty.

Choć nadużywanie telefonu nie prowadzi do tak drastycznych konsekwencji zdrowotnych jak picie dużych ilości alkoholu, branie narkotyków czy palenie papierosów, również nie pozostaje bez wpływu na nasze ciało i samopoczucie. Ostre, niebieskie światło emitowane przez sprzęty elektroniczne przyczynia się do nieodwracalnego pogorszenia wzroku, zaś pozostawanie w nienaturalnej pozycji prowadzi do powstawania bóli mięśni pleców oraz karku.

Ranking Ośrodków Terapii, smartfony, uzależnienie

W dodatku, choć niektórym pewnie trudno będzie w to uwierzyć, urządzenia elektroniczne charakteryzują się działaniem psychoaktywnym. To właśnie dlatego tak łatwo jest się od nich uzależnić i mają tak duży wpływ na nasze życie. Z pewnością każdy z nas niejednokrotnie zauważył, że korzystanie z tego typu urządzeń oddziałuje na nasz nastrój. Gry i inne aplikacje sprawiają, że jesteśmy weseli lub zestresowani. Większość z nas zna również stan, który pojawia się, gdy czekamy na ważną wiadomość i co chwilę sprawdzamy skrzynkę mailową lub SMS-ową. W takich momentach towarzyszy nam wiele rozmaitych emocji, a kiedy sprawy ułożą się zgodnie z naszymi oczekiwaniami – czujemy radość i ulgę. Niestety, te niewinne zmiany na dłuższą metę mogą zakończyć się poważnymi zaburzeniami w sferze emocjonalnej. W dodatku nadmiernie skupiając się na używaniu urządzeń elektronicznych, zaniedbujemy rodzinę, przyjaciół i znajomych, co prowadzi do problemów natury społecznej. Warto wiedzieć, że nadużywanie telefonów komórkowych i innych zdobyczy techniki wiąże się z depresją, stresem i stanami lękowymi.

Smartfony mogą mieć ogromny wpływ na nasze funkcjonowanie poznawcze. Specyficzny slang stosowany w wiadomościach tekstowych (pełen skrótów i młodzieżowych określeń) oddziałuje na rozwój kompetencji językowych. Okazuje się, że młodzież, która dopiero uczy się porozumiewania z innymi, w ten sposób może nabywać wiele nieprawidłowych nawyków. Mowa i pismo nastolatków nadużywających smartfonów pełne są błędów językowych, a także charakteryzują się stosowaniem ubogiego słownictwa.

Nietypowe uzależnienia – przykłady

Nietypowe uzależnienia – przykłady

Kiedy mówimy o nałogach, z reguły mamy na myśli osoby uzależnione od nikotyny, alkoholu czy narkotyków. Utarło się, że ryzykowne jest wyłącznie używanie substancji psychoaktywnych. Tymczasem istnieją różne nietypowe uzależnienia – także od zwykłych czynności, a nawet rzeczy, które stosowane z umiarem są zdrowe i pożądane. O jakich nietypowych nałogach warto wiedzieć?

Nietypowe uzależnienia są równie groźnymi i poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Społeczeństwo ma skłonność do stygmatyzowania alkoholików czy narkomanów. W dyskusjach na ich temat często padają stwierdzenia takie jak: „sam jest sobie winny”, „wystarczyłoby, żeby przestał pić”, „odrażający pijak”, „wstrętny ćpun”. Wszystkie te zdania i określenia wynikają z niewiedzy na temat tych przypadłości. Tymczasem każdy nałóg jest chorobą, którą należy leczyć. Osoby na nie cierpiące zmagają się z wieloma dolegliwościami, destrukcją różnych dziedzin życia oraz niezrozumieniem otoczenia. Panuje powszechne (i błędne) przekonanie, że tacy ludzie sami są sobie winni – bo przecież sięgali po używki na własne życzenie. Każdy wie, że papierosy, alkohol oraz nielegalne narkotyki są szkodliwe. Problem w tym, że możemy się uzależnić również od rzeczy, które wcale nie kojarzą się z ryzykiem. Część z nich uchodzi wręcz za zdrowe, pozytywne, a nawet niezbędne do życia.

Ranking Ośrodków Terapii - nietypowe uzależnienia

Mechanizm uzależnienia jest ten sam co w przypadku substancji psychoaktywnych. Rzecz, która do niedawna była hobby lub niewinną przyjemnością, z czasem staje się obsesją. Nałogowiec poświęca jej coraz więcej czasu i energii, zaniedbując pozostałe sfery życia (np. życie towarzyskie, rodzinę, pracę czy finanse). Pomimo, że w jego życiu coraz wyraźniej można zauważyć negatywne skutki nałogowego zachowania, on wciąż nie potrafi go sobie odmówić.

Nietypowe uzależnienia to między innymi ortoreksja. Jej źródłem jest zauważalna od pewnego czasu moda na bycie „fit” i świadome kształtowanie swojego sposobu odżywiania. Ortorektycy są uzależnieni od zdrowego jedzenia. W pogoni za jak najbardziej korzystną dla swojego organizmu dietą eliminują ze swojego jadłospisu coraz więcej produktów. Uważnie czytają etykiety, by unikać wszelkiego rodzaju konserwantów, polepszaczy i innych sztucznych dodatków. Ten rygor sprawia, że po pewnym czasie w ich organizmach zaczyna brakować cennych składników odżywczych, witamin i minerałów. Podobnie jak anorektycy, osoby chore na ortoreksję spędzają ogromne ilości czasu, planując i przygotowując swoje posiłki. W ich dbałości chodzi jednak nie o ograniczanie ilości jedzenia, ale o kontrolę jego jakości. Z czasem obsesja ta dominuje nad innymi zainteresowaniami, prowadzi do poważnych zaniedbań dotyczących innych sfer życia (np. rodziny czy pracy) i uniemożliwia choremu normalne funkcjonowanie.

Kolejnym groźnym nałogiem są nietypowe uzależnienia związane z modyfikacją swojego ciała (body modyfication). Osoby cierpiące na to schorzenie nieustannie zmieniają swój wygląd, np. poprzez piercing (kolczyki), tatuaże czy nacinanie skóry w różne wzory. Niestety, wiele z tych praktyk jest bardzo niebezpiecznych dla zdrowia i życia poddających się im ludzi. Są oni narażeni m.in. na takie dolegliwości jak alergia, żółtaczka, zarażenie wirusem HIV lub gronkowcem. Niektórzy są w stanie poprzestać na jednym tatuażu lub kilku kolczykach. Inni „połykają bakcyla” i odczuwają ciągłą potrzebę zmian. Modyfikują swoje ciało w coraz bardziej wymyślny sposób, nie zważając na swój dziwaczny wygląd i ryzyko, jakie wiąże się z takimi działaniami.

Nietypowe uzależnienia - Ranking Ośrodków Terapii

Niektórych może zdziwić informacja, że istnieją kobiety, które uzależniły się od… bycia w ciąży. Jeśli jednak głębiej się nad tym zastanowimy, nie jest to aż tak szokująca wiadomość. Podczas ciąży kobiece ciało funkcjonuje zupełnie inaczej, a mózg wydziela specyficzne substancje, które dla pań uzależnionych od tego stanu stają się „narkotykiem”. Do tego wszystkiego dochodzi atencja otoczenia, która stanowi skuteczny sposób na poprawę swojej samooceny. Po porodzie zainteresowanie młodą matką stopniowo słabnie, a ona sama może zapragnąć ponownego zajścia w ciążę, co jest doskonałym przykładem, jeśli chodzi o nietypowe uzależnienia.

Kolejną nietypowe uzależnienia wiążą się z nadmiernym  i nałogowym spożywaniem napojów energetycznych. Nie należy się dziwić, że produkty te mogą powodować uzależnienie: zawierają substancje, których zadaniem jest pobudzenie układu nerwowego (np. taurynę oraz kofeinę). Ich spożycie powoduje lepszą koncentrację, przypływ energii oraz poprawę nastroju. Trudno się więc dziwić, że coraz więcej osób nie potrafi się bez nich obejść.

Czynnikiem uzależniającym może być również… sport. Oczywiście, ruch to zdrowie, jednak, podobnie jak w przypadku zdrowego odżywiania, przesada nie jest dobrym posunięciem. Nałogowcy spędzają coraz więcej czasu na siłowni (lub w innym miejscu, w którym ćwiczą), zaniedbując karierę, przyjaźnie i rodzinę. Wszystko musi być podporządkowane treningom oraz odżywianiu mającemu na celu zwiększenie masy. Jako że jest to uzależnienie – nie należy próbować radzić sobie z nim samemu. To groźne zaburzenie psychiczne, z którym nie jesteśmy w stanie walczyć w pojedynkę. Kluczową rolę odgrywa tu profesjonalny, empatyczny terapeuta.

Ośrodek Terapii Uzależnień “PrzyWiśle”

Ośrodek Terapii Uzależnień “PrzyWiśle”

Dane kontaktowe:

Ośrodek Terapii Uzależnień “PrzyWiśle” to miejsce, w którym każda osoba uzależniona odnajdzie niezbędną pomoc i wsparcie w procesie leczenia. Przyjmujemy osoby mające problem z alkoholem, narkotykami, lekami czy hazardem. Pomagamy także w problemach z zaburzeniami odżywiania i zachowaniami obsesyjnymi. W PrzyWiślu leczenie odbywa się w oparciu o skuteczny i sprawdzony program Minnesota. Na terapie przyjmowane są wyłącznie osoby pełnoletnie i nie będące pod wpływem żadnych środków odurzających. Umożliwiamy detoks pod opieką specjalistów. Nasza kadra składa się z terapeutów, którzy wygrali w przeszłości walkę z uzależnieniami a teraz wykorzystują swoje doświadczenie, skutecznie pomagając innym. Nasz ośrodek położony jest nad Wisłą w bliskim otoczeniu przyrody. Do dyspozycji naszych pacjentów mamy saunę, siłownię, gorącą balię i salę kominkową. Gwarantujemy pełną dyskrecję.

Zakres leczenia:
  • Terapia stacjonarna trwająca 28 dni, podczas której dostarczamy naszym pacjentom wiedzy na temat ich choroby i mechanizmów uzależnienia. Pomagamy także w zdobyciu praktycznych umiejętności raczenia sobie z nałogiem i prowadzenia satysfakcjonującego życia w trzeźwości. Oferujemy także możliwość przedłużenia pobytu o 7 dni.
  • Zjazdy weekendowe, podczas których wspieramy osoby po zakończonej terapii w zachowaniu trzeźwości.
  • Alkoholizm, narkomania, lekomania czy hazard są dla nas chorobami niezawinionymi, postępującymi, nieuleczalnymi i śmiertelnymi. Dokładamy więc wszelkich starań, aby pomóc naszym podopiecznym.
  • W naszym ośrodku leczymy alkoholizm, narkomanię, lekomanię i hazard w oparciu o program 12 kroków.
  • Organizujemy mityngi Anonimowych Alkoholików, Anonimowych Narkomanów i Anonimowych Hazardzistów.
  • Oferujemy pomoc osobom z zaburzeniami odżywiania i zachowaniami obsesyjnymi.
  • Raz w miesiącu organizujemy weekendowe warsztaty tematyczne prowadzone przez wybitnych specjalistów.
  • Włączamy członków rodziny oraz bliskich w proces edukacji i leczenia.
  • Oferujemy 7-dniowe pobyty motywujące.
Co nas wyróżnia:
  • Wykwalifikowana kadra medyczna i terapeutyczna,
  • Program leczenia oparty o wieloletnie doświadczenie praktyków,
  • Wsparcie i zaangażowanie w proces leczenia,
  • Całodobowa opieka terapeutyczna,
  • Kąpiele solankowe w sanatorium w Ustroniu,
  • Bezpłatny dowóz z dworca PKP Ustroń oraz z lotnisk w Krakowie i Katowicach,
  • Zajęcia terapeutyczne i kąpiele w Wiśle,
  • Piękna, spokojna okolica.
Na czym polega współuzależnienie?

Na czym polega współuzależnienie?

Alkoholizm nie jest problemem jednej osoby – dotyka całych rodzin, wpływając zarówno na funkcjonowanie systemów, jak i ich poszczególnych członków. Wieloletnie życie z osobą uzależnioną nie tylko powoduje cierpienie, ale także stanowi źródło zaburzeń i wywiera negatywny wpływ na zdrowie somatyczne. Czym jest i na czym polega współuzależnienie?

 

Nie da się żyć u boku osoby uzależnionej i nie doświadczać skutków jej choroby. Funkcjonowanie w rodzinie alkoholowej wiąże się ze stanem chronicznego napięcia i przeciążenia emocjonalnego, ale to niejedyne problemy. Początkowo uważano, że współuzależnienie wynika ze stresu, będącego konsekwencją stałego, bliskiego kontaktu z nałogowcem. W miarę poznawania tego zjawiska okazało się jednak, że syndrom ten jest znacznie bardziej złożony, o czym świadczy choćby fakt, iż nawet, gdy alkoholik przestaje pić, symptomy współuzależnienia u jego bliskich nie znikają.

Czym jest współuzależnienie? Pod tą nazwą kryje się całkowite podporządkowanie swojego życia drugiemu człowiekowi i jego chorobie. Osoba współuzależniona żyje życiem bliskiego alkoholika (najczęściej partnera), a nie własnym. Dostosowuje się do jego rytmu dnia, dopasowuje do niego swoje zachowanie, porzuca własne potrzeby i marzenia oraz zaprzestaje realizowania samej siebie.

ranking ośrodków terapii, współuzależnienie

Diagnozę komplikuje fakt, że objawy współuzależnienia wydają się niespecyficzne. Niemniej jednak, gdy pojawią się u kogoś, kto żyje w związku z nałogowcem, można podejrzewać koalhokolizm. Najważniejsze jest bowiem połączenie symptomów z całym kontekstem funkcjonowania danej osoby.

– zaburzenia snu (sen nie przynosi odpoczynku),

– zaburzenia łaknienia (przejadanie się lub brak apetytu),

– zmęczenie,

– kłopoty ze zdrowiem: bóle głowy, migreny, bóle żołądka, w klatce piersiowej, wysypki, alergie, biegunki, bóle kręgosłupa,

– załamanie fizyczne – odnowienie zaleczonych chorób: wrzody żołądka, problemy z sercem,

– zaburzenia mowy, słuchu,

– zaburzenia oddechu,

– dezorientacja uczuciowa („mam wrażenie, że dzieje się coś złego, ale  nie rozumiem, co jest nie w porządku”),

– nieadekwatne emocje, np. wzruszenie bez powodu,

– niekontrolowana huśtawka nastrojów,

– gonitwa myśli,

– myślenie życzeniowe, ucieczka od realnego życia,

– niezdolność do podejmowania decyzji,

– użalanie się nad sobą,

– poczucie bycia ofiarą,

– ogólny niepokój i lęk,

– poczucie osamotnienia i izolacji,

– napady paniki,

– rozpacz, myśli samobójcze,

– brak dbałości o siebie,

– ucieczka w samotność,

– rozrzutność lub martwienie się o pieniądze,

– nieuzasadnione pretensje i żale do innych,

– odrzucanie pomocy innych („sama sobie poradzę”),

– spełnianie oczekiwań innych wbrew własnym interesom,

– niezdolność do określania norm i ich egzekwowania (np. z dziećmi),

– branie odpowiedzialności za innych.

– koncentracja na alkoholiku, tym, co mówi, robi i czuje,

– usilne, a zarazem mało skuteczne wpływanie na zmianę zachowań alkoholika,

– pokazywanie alkoholikowi cierpienia, które wywołał, podkreślanie swojej wyższości moralnej,

– usprawiedliwianie swoich niepowodzeń życiowych piciem partnera,

– przeżywanie wstydy z powodu problemu alkoholowego w rodzinie,

– zaniżone poczucie własnej wartości.

ranking ośrodków terapii, współuzależnienie

Warto podkreślić, że współuzależnienie nie pojawia się z dnia na dzień. Istnieją teorie, które przekonują, że osobowość o cechach koalkoholizmu kształtuje się już w dzieciństwie i ma źródło w zaburzonych więziach, zwłaszcza z uzależnionymi rodzicami. Taka osoba ma podświadomą tendencję do wiązania się z osobami dotkniętymi nałogiem. A gdy już zawrze małżeństwo, ujawniają się u niej symptomy współuzależnienia ukształtowane w dzieciństwie.

Terapia swoistego zaburzenia osobowości, jakim jest współuzależnienie, bywa trudniejsza od leczenia samego alkoholizmu. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, często mamy do czynienia z mylnym przekonaniem, jakoby syndrom ten był w ścisły sposób związany z nałogiem partnera. Osoby, które myślą w podobny sposób, często uważają, że wystarczy zająć się problemem alkoholowym współmałżonka lub zerwać z nim kontakt, by symptomy współuzależnienia odeszły w niepamięć.  W dodatku trudno o prawidłową diagnozę, ponieważ zaburzone zachowania osoby współuzależnionej bywają interpretowane jako normalne i adekwatne do trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła. Osoba współuzależniona potrafi być również „trudnym” pacjentem, ponieważ niełatwo ją przekonać, że alkoholizm partnera nie jest jej jedynym problemem. Miewa ona problem z przyznaniem samej sobie prawa do proszenia o pomoc i skupieniu się na sobie – współuzależnienie polega przecież na „dźwiganiu” na swoich barkach problemów całej rodziny.

Czy można być w bliskim związku z pijącym alkoholikiem i samemu nie być współuzależnionym? Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce mało komu udaje się to bez profesjonalnego wsparcia. Osobie współuzależnionej trudno zachować własne granice, traci ona swoją indywidualną tożsamość. Jej „ja” zlewa się z „ja” współmałżonka. Z tego powodu nie potrafi określić własnych potrzeb, a tym bardziej ich realizować.