Bulimia – przyczyny, objawy, leczenie

Bulimia – przyczyny, objawy, leczenie

Bulimia to bardzo poważne zaburzenie odżywiania, polegające na naprzemiennych epizodach restrykcyjnych diet oraz napadów obżarstwa kończących się wymiotami lub przyjmowaniem środków przeczyszczających. Podobnie jak anoreksja, bulimia jest chorobą dotyczącą ciała, jednak jej przyczyny i mechanizmy działania mają swoje źródło w psychice. Różnica między tymi dwiema chorobami jest taka, że bulimię znacznie trudniej wykryć, ponieważ nie ma ona aż tak widocznego wpływu na wygląd osoby nią dotkniętej. Czym jest bulimia i jakie są jej objawy? W jaki sposób można ją wyleczyć?

Choć zaburzenia odżywiania są dziś dość popularnym tematem, a wiedza na ich temat wydaje się być powszechna, w rzeczywistości wielu rzeczy jeszcze o nich nie wiemy. Bulimia (bulimia nervosa) jest jednostką chorobową, która została wyodrębniona stosunkowo niedawno. W rzeczywistości sprowadzanie jej do epizodów obżarstwa i wymiotów jest bardzo upraszczające. Podobnie jak anoreksja, bulimia jest zaburzeniem dotykającym nie tylko jednostek, ale związanym z funkcjonowaniem całych ich rodzin. Jest ściśle związana z przekonaniami danej osoby, jej stosunkiem do siebie i własnego ciała, co nie zmienia faktu, że jej konsekwencje wykraczają poza zmianę wyglądu. Do skutków bulimii należy nie tylko osłabienie zdrowia fizycznego, ale również pogorszenie wyników w nauce czy pracy, zaniedbanie dotychczasowych zainteresowań oraz kontaktów społecznych.

Bulimia, Ranking Ośrodków Terapii

Oczywiście, osią bulimii jest nieprawidłowy stosunek do własnego ciała oraz jedzenia. W tej kwestii choroba ta również przypomina anoreksję: problemy często zaczynają się od uwewnętrznienia kulturowych wzorców piękna. Osoba cierpiąca na bulimię bardzo chciałaby im sprostać, a skoro jej się to nie udaje, ma bardzo negatywne zdanie o wyglądzie swojego ciała. Nienawidzi go i za wszelką cenę chciałaby je zmienić. Z tego powodu stosuje drakońskie diety. W przeciwieństwie do anorektyków nie udaje jej się jednak wytrzymać na głodówce. Od czasu do czasu doświadcza chwil „słabości”, które prowadzą do napadów obżarstwa. W takim stanie bulimik jest potrafi przyjąć nawet kilka tysięcy kalorii! Oczywiście, po tego rodzaju epizodzie pojawiają się ogromne wyrzuty sumienia i lęk przed przytyciem. Chory próbuje więc „zniwelować” skutki swojego niepohamowania, biorąc leki przeczyszczające lub wymiotując.

W przypadku osób cierpiących na zaburzenia odżywiania jedzenie nie jest jedynie sposobem na zaspokojenie głodu lub chwilową przyjemność. Ich stosunek do pożywienia jest znacznie bardziej emocjonalny. Epizody bulimiczne są odpowiedzią na negatywne uczucia, stres, poczucie porażki lub krzywdy. Chory zachowuje się wówczas jak alkoholik lub narkoman na głodzie: nie jest w stanie myśleć racjonalnie, jego głowę zaprząta przede wszystkim chęć zdobycia i skonsumowania określonych produktów. W skrajnych przypadkach może się to skończyć nawet kradzieżą.

Mimo wszystko, bulimik ma świadomość, że jego zachowanie nie jest normalnie. Wstydzi się swoich napadów, wobec czego skrzętnie ukrywa je przed rodziną i znajomymi. Często kończy się to znacznym rozluźnieniem relacji z bliskimi.

Zespół uzależnienia od nikotyny jest chorobą zapisaną w klasyfikacji ICD-10. Schorzenie to ma charakter nawracający i przewlekły, wymagający specjalistycznego leczenia. Jeśli już raz dojdzie do rozwinięcia się nałogu, dochodzi do trwałych zmian w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego. To właśnie dlatego często mówi się, że najlepiej jest nigdy nie zaczynać palenia – nawet po skutecznej terapii ryzyko powrotu do nałogu jest bowiem bardzo duże.

Podobnie jak w przypadku innych uzależnień, dochodzi do dwóch rodzajów zależności – fizycznej i psychicznej. Ta ostatnia polega na nieodpartej potrzebie sięgania po kolejną dawkę (najczęściej poprzez wypalenie papierosa). Zwykle ma to miejsce, gdy dana osoba czuje się zestresowana, niepewna, odczuwa lęk lub znajduje się w emocjonalnie trudnej sytuacji. W ten sposób papieros zaczyna się jej kojarzyć z czymś, co uspokaja i dodaje pewności siebie, choć w rzeczywistości podobne zachowanie nie jest niczym innym jak ucieczką od problemu.
Gdy nałogowiec w danej chwili nie może zażyć kolejnej dawki nikotyny, pojawia się u niego cała gama objawów zespołu abstynencyjnego. Najczęściej możemy je zaobserwować w takich sytuacjach życia codziennego jak niemożność zapalenia papierosa w tramwaju, samolocie, w pracy, szpitalu czy restauracji lub wtedy, gdy świadomie podejmujemy decyzję o rzuceniu nałogu.

Do najczęściej występujących objawów zespołu abstynencyjnego zaliczamy:
– zawroty głowy,
– niepokój,
– rozdrażnienie,
– głód nikotynowy (silną potrzebę sięgnięcia po papierosa),
– pojawiające się nagle zmęczenie,
– drażliwość,
– spadek koncentracji,
– irytację,
– zaburzenia snu (zazwyczaj jest to nagle pojawiająca się bezsenność),
– zaburzenia apetytu (silne jego zwiększenie).

Ranking Ośrodków Terapii, Bulimia1

Jakie są przyczyny bulimii? Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń odżywiania, znaczną rolę grają tutaj relacje rodzinne. Badania pokazują, że duży odsetek chorych dziewcząt zaczęło się odchudzać za namową swoich matek. Czynnikiem ryzyka jest też doświadczenie wykorzystywania seksualnego. Zaburzenia odżywiania najczęściej dotykają osoby zdolne, perfekcjonistów, którzy lubią sprawować całkowitą kontrolę nad swoim życiem. Jednocześnie w przypadku bulimii kontrola ta sprawia wyraźne problemy – stąd epizody obżarstwa, które przerywają dietę odchudzającą. Ryzyko zapadnięcia na tę chorobę jest wysokie w przypadku osób zestresowanych oraz wykonujących zawody wymagające szczupłej sylwetki (baletnice, modelki, sportowcy).

Jak rozpoznać bulimię u bliskiej osoby? Powodem do niepokoju powinny być następujące symptomy:

– samotne jedzenie lub chowanie posiłku na później,

– wizyty w toalecie zaraz po jedzeniu,

– fascynacja zdrowym odżywianiem i dietami odchudzającymi,

– samoocena w dużej mierze oparta na wyglądzie zewnętrznym oraz masie ciała.

Rozpoznanie bulimii jest bardzo trudne, ponieważ cierpiące na nią osoby zwykle nie są wychudzone – ich waga oscyluje w granicach normy. Dlatego warto uważnie obserwować zachowanie swoich bliskich, ponieważ to właśnie ono zdradza istnienie problemu.

Leczenie zaburzeń odżywiania nie jest łatwym zadaniem i wymaga zaangażowania całego systemu rodzinnego. Terapeuta wskazuje, które aspekty funkcjonowania grupy mogły przyczynić się do rozwoju choroby, a co za tym idzie – co należałoby zmienić. Wsparcie bliskich jest bardzo istotne dla pozytywnych rezultatów oddziaływań terapeutycznych. Główną drogą do zdrowienia jest psychoterapia, podczas której bulimik uczy się konstruktywnych sposobów radzenia sobie ze stresem oraz wzmacnia swoją samoocenę. Czasami leczenie trzeba wspomóc lekami psychotropowymi (głównie antydepresantami).

Depresja a uzależnienie

Depresja a uzależnienie

Alkoholicy, narkomani, lekomani. Wszyscy oni postrzegani są przez ogół społeczeństwa w podobny sposób: wzbudzają w nas obawy, poczucie niebezpieczeństwa, niepokój, a często również pogardę. Widok osoby uzależnionej, chociażby od alkoholu rodzi w nas negatywne emocje, co z kolei utrudnia nam ujrzenie w takim człowieku kogoś, kto być może w pewnym momencie swojego życia przegrał walkę z dręczącymi go problemami. Depresja prowadzi do wielu przykrych konsekwencji, a jednym z nich mogą być właśnie uzależnienia.

Ranking osrodków terapii, depresja a uzależnienie

Wielokrotnie spoglądając na brudnego mężczyznę, toczącego się po ulicach miasta z butelką piwa w ręku, myślimy, że sam jest sobie winien — tak bardzo musiał przecież żyć w oderwaniu od moralnych zasad. Owszem, to podjęte przez niego decyzje doprowadziły go do tego stanu. Nie dostrzegamy jednak, że prawdopodobnie ów człowiek, sięgnął po używki, gdyż w osamotnieniu i depresji borykał się ze swoimi problemami.
Wiele uzależnień miało swój początek w depresji, a depresja nie jest wcale czymś, co łatwo ukryć. Co więcej, ludzie, których ona dotyczy, nie starają się zataić swojego stanu przed bliskimi. Depresja jest chorobą i jak każde inne schorzenie ma charakterystyczne dla siebie objawy. Zawsze powinniśmy je traktować jako ciche wołanie o pomoc, które bywa niejednokrotnie ignorowane.
Umiejętność rozpoznawania symptomów depresji i odpowiednia na nie reakcja może skutecznie uchronić bliską nam osobę, nie tylko przed konsekwencjami mającym swój wyraz w strefie emocjonalnej, ale także przed próbami samobójczymi oraz działaniami prowadzącymi do uzależnień. W przeciwnym razie alkohol, narkotyki, czy też leki staną się dla niej sposobem na oderwanie się, od zdających się nie mieć rozwiązania, problemów. Będą się jawiły jako jedyna droga ucieczki i zapomnienia, lecz równie skuteczna, jak i zgubna.
Faktem jest, że gdy sięgamy po alkohol, problemy zdają się oddalać, jednakże, gdy przestajemy być pod jego wpływem, dręczące nas sprawy nadal nie mają swojego rozwiązania, a stan depresyjny nie mija.

Ranking osrodków terapii, depresja a uzależnienie

Jak zatem nauczyć się rozpoznawać objawy depresji?
Pierwszym krokiem powinna być wnikliwa obserwacja zachowań. Pochłonięci swoimi sprawami nie znajdujemy czasu na zainteresowanie się problemami otaczających nas osób. Puszczając mimo uszu ich skargi, sprawiamy, że taka osoba, zamyka się w sobie, co w krótkim czasie może stać się zalążkiem zaburzeń depresyjnych. Nieco więcej wrażliwości i poświęcenie odrobiny swojego czasu na rozmowę, da takiej osobie poczucie wsparcia i pozwoli jej odreagować na codzienne stresowe sytuacje. Częściej jednak osoba dotknięta depresją nie mówi głośno o swoich problemach. Wnikliwa obserwacja umożliwi nam zauważenie typowych dla tej choroby objawów.
Jednym z nich jest długotrwały smutek. Jeśli odnosimy wrażenie, że bliska nam osoba przez dłuższy czas pozostaje w obniżonym, apatycznym nastroju, powinniśmy uznać to za symptom depresji.
Podobnie ma się w przypadku, gdy nie można skonkretyzować przyczyny takiego stanu emocjonalnego. Depresja nie musi bowiem wynikać z trudnej sytuacji, czy ciężkiego przeżycia. Przygnębienie i brak chęci do życia może być nieumotywowane przez żadne przykre wydarzenie.
Kolejnym symptomem, który powinien nas zaniepokoić to przesadny, nieadekwatny do rzeczywistej sytuacji pesymizm. Często osoby z depresją uzasadniają go przesadzonymi, czarnymi scenariuszami.
Do tego wszystkiego, często dochodzi bezsenność oraz notoryczne myśli samobójcze. Te ostatnie, jako że są charakterystyczne dla zaawansowanej depresji, jednoznacznie na nią wskazują.
Z drugiej strony, gdy widzimy, że bliska nam osoba zaczyna regularnie zażywać alkohol, narkotyki, bądź leki powinniśmy starać się, by jak najszybciej udała się do specjalisty, gdzie otrzyma profesjonalną pomoc. Nawet jeśli wydaje nam się, że stan danej osoby daleki jest jeszcze od alkoholizmu, czy innego uzależnienia.
Niezwykle ważna jest szybka reakcja i zapobieganie uzależnieniom, które często bywają bardzo niepozorne. Pomoc można uzyskać u psychologa i specjalnych ośrodkach leczenia uzależnień.

Dlaczego tak trudno rozpoznać depresję?

Dlaczego tak trudno rozpoznać depresję?

Depresja bywa nazywana „chorobą naszych czasów” – rzeczywiście, częstość jej występowania w ostatnich latach przypomina epidemię. W Polsce na to zaburzenie cierpi prawie milion osób. Część z nich nie zdaje sobie sprawy z choroby lub ukrywa ją przed otoczeniem. Dlaczego tak trudno rozpoznać, że bliska nam osoba zmaga się z depresją?

 

Z uwagi na ogromne rozpowszechnienie zaburzeń afektywnych w naszym społeczeństwie, świadomość na ich temat staje się coraz większa. Bez trudu możemy znaleźć niezliczone publikacje na temat depresji i coraz częściej mówi się o tym, że może ona dotknąć każdego z nas. Teoretycznie minęły już czasy, gdy zaburzenia psychiczne traktowane były jak coś wstydliwego, do czego nie należy się przyznawać. W rzeczywistości sytuacja wciąż daleka jest od ideału: wielu ludzi nadal hołduje krzywdzącym stereotypom na temat problemów z psychiką, a osoby odbywające terapię często uważane są za słabe i nieprzystosowane.

Ranking Ośrodków Terapii, depresja

Emocje towarzyszą nam każdego dnia. Kiedy coś nam się uda, osiągniemy jakiś sukces lub spotka nas miła niespodzianka, czujemy się szczęśliwi i radośni. Zaś gdy doświadczymy odrzucenia, poniesiemy porażkę lub przydarzy nam się strata, do głosu dochodzą smutek, rozpacz i cierpienie. Tego typu reakcje uważane są za zupełnie naturalne i nie budzą niczyjego zdziwienia. Są jednak osoby, które odczuwają ogrom negatywnych emocji bez wyraźnego, obiektywnego powodu. Takim ludziom nie chce się żyć, nie mają siły ani ochoty na codzienne wstawanie z łóżka i podejmowania rozmaitych aktywności. Nic ich nie cieszy, a rzeczy, które wcześniej sprawiały im przyjemność, teraz zupełnie ich nie interesują. Każdy krok jest dla nich źródłem cierpienia, które dodatkowo potęgowane jest przez niezrozumienie ze strony otoczenia. Depresja sprawia, że nie widzą szansy na to, że jeszcze kiedykolwiek poczują radość i energię do życia.

Prawdopodobnie ok. połowy chorych nie ma pojęcia, że cierpi na groźne zaburzenie. Choć wydaje się, że wiedza na temat tego zaburzenia jest dość rozpowszechniona, w rzeczywistości istnieje przepaść pomiędzy kulturowymi wyobrażeniami a rzeczywistym obrazem depresji. Choć jej kliniczna postać może wyglądać podobnie jak w powyższym opisie, wcale nie musi idealnie się z nim pokrywać. W przekonaniu wielu z nas zaburzenia nastroju są chorobą o charakterze „czysto psychicznym”, tymczasem bardzo często są one maskowane przez objawy somatyczne. Depresja niejednokrotnie ujawnia się pod postacią bólu różnych części ciała, męczliwości, ogólnego osłabienia, zaburzeń snu, spowolnienia psychoruchowego i utraty masy ciała. Obniżenie nastroju bywa mniej widoczne od objawów fizycznych i może dołączyć do nich dopiero po pewnym czasie. Nie zawsze zresztą są to smutek i przygnębienie – równie często występują drażliwość, apatia i emocjonalne zobojętnienie.

Dodatkowo, jako że depresja posiada zarówno objawy psychiczne, jak i fizyczne, często mylnie brana jest za inną chorobę (o charakterze somatycznym), a wahania nastroju tłumaczone są troską o własne zdrowie. Rozwój zaburzenia jest stopniowy i trudny do wychwycenia. Jeśli sytuacja życiowa chorego daleka jest od idealnej, postępująca apatia, utrata zainteresowań, brak fizycznego i emocjonalnego wigoru oraz powolne „gaśnięcie” życia uczuciowego i energii nie wydają się być niczym nieprawidłowym. Najistotniejsze objawy depresji do złudzenia przypominają symptomy przemęczenia – należą do nich m.in. napięcie i rozdrażnienie, uporczywe zmęczenie, pogorszenie pamięci i bezsenność.

Ranking Ośrodków Terapii, depresja

Aby prawidłowo rozpoznać depresję, należy odejść od stereotypowego wyobrażenia „wyłącznie emocjonalnych” zaburzeń. W rzeczywistości choroby afektywne to raczej swoisty stan rozregulowania wielu rozmaitych funkcji organizmu. Chory rzeczywiście może mieć odczucia takie jak smutek, rozpacz i utrata sensu życia, ale to niejedyne zaburzenia, z jakimi się zmaga. Istotą depresji nie jest negatywne myślenie lub nieprawidłowy styl życia. W zaburzeniu tym dochodzi do rozstroju wielu funkcji: zakłócenia biorytmu snu oraz wydzielania hormonów, nieprawidłowości w zakresie ośrodkowych reakcji głodu, napędu, podstawowego poziomu lęku, wrażliwości na bodźce, zdolności do odczuwania smaku życia oraz optymizmu. Chorobowe ograniczenia powodują obniżenie nastroju oraz całą gamę trudnych odczuć. Takie całościowe spojrzenie na depresję sprzyja prawidłowemu jej rozumieniu oraz rozpoznawaniu jej u osób, u których objawy wykraczają poza smutek i przygnębienie.

Kolejnym powodem częstego nierozpoznawania depresji są próby rozpoznania jej u samego siebie. Tymczasem autodiagnoza rzadko bywa trafna (to właśnie w takich sytuacjach zaburzenia nastroju najczęściej mylone bywają z dolegliwościami somatycznymi). Zdecydowanie lepiej będzie poprzestać na podejrzeniach i skonsultować swoje odczucia ze specjalistą. Jakiekolwiek przesłanki na temat możliwej depresji to wyraźne wskazanie do wizyty lekarskiej. Tylko osoba odpowiednio do tego przeszkolona jest w stanie ocenić, czy dręczące nas objawy mieszczą się w normie, stanowią symptomy depresji, czy może wskazują na zupełnie inną chorobę.

Skuteczne leczenie alkoholizmu – czy to możliwe?

Skuteczne leczenie alkoholizmu – czy to możliwe?

Decyzja o podjęciu leczenia jest wielkim przełomem i przybliża alkoholika do życia w trzeźwości. Jest to jednak dopiero pierwszy krok, który nie wystarczy do wyzdrowienia. Równie ważny jest wybór właściwego ośrodka terapeutycznego, który zmaksymalizuje szanse na to, że czas przeznaczony na terapię zostanie wykorzystany z dobrym skutkiem. Czym należy się kierować, podejmując tę decyzję? Na jakie czynniki warto zwrócić szczególną uwagę?

 

Bez względu, na to, czego dotyczy uzależnienie (alkohol, narkotyki, hazard, seks, internet itd.), program terapii, którą przejdzie nałogowiec, musi być dostosowany do jego indywidualnych potrzeb i możliwości. Właściwy wybór rodzaju leczenia oraz ośrodka, w którym będzie się ono odbywało, jest kluczowym czynnikiem sprzyjającym zdrowieniu i przygotowaniu do powrotu do „normalnego” życia. Nie bez znaczenia jest zarówno miejsce leczenia, zatrudnieni w nim specjaliści, jak i program terapeutyczny stosowany w danej placówce.

Na rynku dostępnych jest wiele różnorodnych możliwości i rodzajów pomocy. Prywatne ośrodki terapii uzależnień wyrastają jak grzyby po deszczu, przez co bardzo trudno jest zdecydować się na jeden z nich. Istnieje bardzo wiele czynników, które wpływają na profesjonalność i skuteczność stosowanego w nich leczenia. Jakie kwestie należy rozważyć, zanim dokonamy wyboru?

 

Kadra, czyli zespół terapeutów i lekarzy

Pierwszą ważną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę, jest osoba prowadząca ośrodek. Powinna mieć odpowiednie uprawnienia i kwalifikacje – najlepiej, by był to lekarz. Pamiętajmy, że głównym narzędziem leczenia uzależnień są terapeuci i lekarze, czyli personel placówki. Profesjonalne ośrodki zazwyczaj udostępniają listę zatrudnionej kadry na swoich stronach internetowych. Osoby, które w profesjonalny sposób zajmują się terapią uzależnień to certyfikowani specjaliści terapii uzależnień, instruktorzy terapii uzależnień lub osoby będące w procesie certyfikacji. Obowiązkiem ośrodków zajmujących się leczeniem uzależnień jest zatrudnienie psychiatry, psychologa oraz pielęgniarki. Do istotnych informacji należą godziny pracy tych osób oraz ich dostępność dla pacjentów. Dobry zespół terapeutyczny powinien poddawać się systematycznej superwizji, czyli konsultacji z doświadczonym terapeutą spoza ośrodka, posiadającym tytuł superwizora. Dodatkowy atut stanowi aktualizacja i poszerzanie umiejętności kadry, potwierdzone przez ukończenie dodatkowych szkół i szkoleń. Kadra stanowi najważniejszy element terapii – od ich doświadczenia i kwalifikacji zależy właściwy kierunek zdrowienia.

ranking ośrodków terapii, leczenie alkoholizmu

Kwestie prawne i legalność ośrodka

Każdy legalnie działający ośrodek powinien posiadać NIP, REGON oraz wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Równie ważne jest zgłoszenie takiego miejsca do Okręgowej Izby Lekarskiej oraz otrzymanie zezwolenia Sanepidu. Bardzo ważne, by wybrana przez nas placówka udostępniała wszelkie dane teleadresowe ośrodka i osobowe kadry medyczno- terapeutycznej – kwestie te świadczą o tym, że firma nie ma nic do ukrycia. Budynek powinien posiadać stosowne oznaczenia w postaci tablicy informacyjnej bądź szyldu. Brak oznaczeń i powoływanie się na wymogi dyskrecji mogą stanowić sygnały ostrzegawcze, sugerujące, iż jest to działalność nielegalna.

Prawidłowo działająca placówka ma obowiązek prowadzenia i przechowywania dokumentacji medycznej i terapeutycznej. Pacjent, który kończy terapię, powinien otrzymać epikryzę medyczną oraz terapeutyczną, a także oryginały wyników wszystkich przeprowadzonych badań. Dokumentacja medyczna i terapeutyczna musi być objęta pełną tajemnicą i udostępniana jedynie pacjentowi.

 

Zakres terapii

Uzależnienia mają różne przedmioty: substancje psychoaktywne (alkohol, narkotyki, nikotyna, leki, dopalacze) lub czynności (hazard, seks, zakupy, internet, sport). Choć wszystkie nałogi mają podobne mechanizmy, jest między nimi również wiele różnic. Sprawa dodatkowo komplikuje się wtedy, gdy u jednej osoby występuje kilka różnych zależności – w takiej sytuacji mówimy o uzależnieniu mieszanym lub krzyżowym. Wybierając placówkę terapeutyczną, warto dowiedzieć się, czy dany ośrodek zajmuje się terapią uzależnień od danego czynnika. Szczególnie istotne staje się to w przypadku uzależnienia behawioralnego, ponieważ istnieje niewiele ośrodków zajmujących się tego rodzaju zaburzeniami. Bardzo istotne jest zadbanie o to, by tam, gdzie uda się chory, umiano postępować z dręczącym go nałogiem.

Kolejnym problemem może być współwystępowanie zupełnie różnych zaburzeń, czyli podwójna diagnoza. Osoba uzależniona cierpiąca również na inną chorobę psychiczną powinna poszukać ośrodka, który specjalizuje się w podobnych przypadkach.

Przed podjęciem leczenia warto poprosić o przesłanie kontraktu terapeutycznego, a następnie uważnie go przeanalizować. W razie wystąpienia wątpliwości będzie szansa na wyjaśnienie ich z terapeutą.

 

ranking ośrodków terapii, leczenie alkoholizmu

Oferta medyczna

Każdy ośrodek terapii uzależnień posiada inną ofertę w tym zakresie. Wiele z nich nie dysponuje wystarczającym personelem oraz sprzętem medycznym, który pozwalałby na dokładną diagnozę pacjenta oraz leczenie holistyczne. W przeważającej części placówek nie leczy się powikłań alkoholizmu i nie prowadzi rehabilitacji. Niejednokrotnie to po stronie pacjenta leży wykonanie dodatkowych badań jeszcze przed przybyciem do ośrodka oraz zaopatrzenie się w przyjmowane leki na czas pobytu. Oferty takich miejsc zawężone są do psychoterapii, a jeśli stan zdrowia pacjenta wymaga interwencji lekarskich, jego wybór staje się mocno zawężony. Warto zwrócić uwagę również na to, czy dana placówka dysponuje oddziałem detoksykacyjnym. Jeśli chory zgłasza się na leczenie bezpośrednio po przerwaniu ciągu picia, wymaga specjalistycznego odtrucia pod opieką personelu medycznego.

 

Czas terapii

Większość pacjentów chciałaby, by ich leczenie trwało jak najkrócej. Oczywiście, to zrozumiałe, że przebywanie z dala od rodziny i domu bywa niezwykle trudne, jednak jest to zupełnie mylny tok rozumowania. Nawet najbardziej intensywna terapia nie doprowadzi do trwałej trzeźwości, jeśli będzie trwała zbyt krótko. Jeśli ktoś zapewnia, że jest w stanie rozbroić wszystkie mechanizmy uzależnienia w dwa tygodnie – mija się z prawdą i nie jest godny zaufania. Czas leczenia powinien być indywidualnie dobrany do potrzeb konkretnej osoby. Nawet w obrębie tego samego uzależnienia pacjenci różnią się od siebie stopniem degradacji psychiki i organizmu. Im dłużej trwał nałóg, a także im intensywniejsze i dłuższe były ciągi, tym więcej czasu powinna trwać pomoc terapeutyczna. Warto brać pod uwagę długość planowanego leczenia stosując te kryteria – im więcej czasu zajmie, tym lepiej.

 

Program terapeutyczny

Profesjonalny ośrodek oferuje program terapeutyczny oparty na standardach obowiązujących w Polsce oraz rekomendowanych przez NFZ. Pacjent powinien być otoczony troskliwą opieką i mieć możliwość korzystania z różnorodnych form terapii: sesji indywidualnych i grupowych oraz zajęć edukacyjnych. Każdy z chorych powinien mieć swojego terapeutę indywidualnego, który opracuje plan leczenia najlepiej dostosowany do jego możliwości oraz potrzeb. Warto również zwrócić uwagę na liczbę osób, jakie ośrodek jest w stanie przyjąć jednocześnie (a także grupę, jaka obecnie w nim przebywa). Zbyt mała (1-6) może świadczyć o trudnościach w funkcjonowaniu placówki, natomiast zbyt duża (powyżej 20) wskazywać na nieprofesjonalne podejście do leczenia. Optymalną liczbą pacjentów, umożlwiającą osiąganie dobrych wyników terapii, jest przedział od 7 do 15 osób.

 

ranking ośrodków terapii, leczenie alkoholizmu

Opinie innych pacjentów

Tak jak w przypadku firm o innym profilu, w wyborze odpowiedniej placówki terapeutycznej pomogą nam rekomendacje osób, które skorzystały z jej usług. Niestety, chorzy niechętnie dzielą się opiniami podpisując je prawdziwym nazwiskiem. Z tego względu musimy polegać na anonimowych komentarzach, licząc na to, że odzwierciedlają one szczere oceny zadowolonych pacjentów.

 

Możliwości spędzania wolnego czasu

Położenie placówki oraz jej zaplecze są czynnikami, których nie należy ignorować. Jedną z niezwykle istotnych kwestii sprzyjających zdrowieniu jest nauka spędzania wolnego czasu w sposób konstruktywny i alternatywny do zażywania substancji uzależniającej. Harmonogram dnia w ośrodku jest bardzo ważny, szczególnie wtedy, gdy uwzględnia czas wolny na własne przemyślenia i aktywności. Atrakcje sportowe, lekcje rękodzieła czy ośrodkowa biblioteczka to dodatkowe udogodnienia, które pozwalają pacjentom na aktywne spędzanie czasu, odkrywanie i rozwój zainteresowań alternatywnych do picia lub brania oraz integrowanie się.

Najbardziej korzystną lokalizacją ośrodka terapeutycznego jest ustronne miejsce otoczone zielenią w bezpośrednim sąsiedztwie aglomeracji miejskiej. Dlaczego? Takie umiejscowienie zapewnia dyskrecję (istnieje mała szansa, że pacjenci natkną się tam na kogoś znajomego), działa kojąco i uspokajająco poprzez zagwarantowanie kontaktu z przyrodą, zapewnia dodatkowe sposoby spędzania wolnego czasu (spacery, aktywność fizyczna na świeżym powietrzu), a przy tym umożliwia szybki transport z miasta i ułatwia odwiedziny.

Z drugiej strony, nie każdemu pacjentowi służy pobyt w ośrodku znajdującym się bardzo blisko miejsca zamieszkania. Dla niektórych jest to pretekst do częstszego uciekania myślami do tego, co dzieje się w domu oraz brania licznych przepustek, co wiąże się ze słabszym zaangażowaniem w terapię. Ośrodek znajdujący się dalej od domu daje możliwość skupienia się tylko na sobie.

 

Warunki, w jakich mieszkają pacjenci

Jednym z ostatnich kryteriów, jakie warto wziąć pod uwagę podczas wyboru miejsca terapii uzależnień, są warunki, w jakich pacjent będzie mieszkał. Komfort i wygodę zapewnią przytulne pokoje z łazienkami. Warto pamiętać, że w chwili podjęcia leczenia osoba uzależniona nie posiada umiejętności konstruktywnego radzenia sobie z emocjami, a głód substancji może powodować silne rozdrażnienie i rozchwianie emocjonalne, wobec czego w czasie dochodzenia do zdrowia należy jej zapewnić dogodne warunki bytowe, które ułatwią wyciszenie i zagwarantują sprzyjające okoliczności do pracy nad chorobą.

Wywiad z Panem Kazimierzem – jak wyjść z alkoholizmu?

Wywiad z Panem Kazimierzem – jak wyjść z alkoholizmu?

ranking ośrodków terapii, jak wyjść z alkoholizmu
Kazimierz Węsło, Kraków, lat 48

 

Kiedy i w jakich okolicznościach zaczął Pan pić?

Pić zacząłem jak miałem coś około 35/36 lat, w momencie kiedy zmieniłem pracę. Byłem dość młody, odpowiedzialny i nie myślałem, że mi się to przytrafi. Ze współpracownikami wychodziłem po pracy na przysłowiowe „piwko”, które oczywiście na jednym się nie kończyło. Tak się zaczęło, że coraz częściej chciałem pić, czułem potrzebę wypicia alkoholu, więc kombinowałem jak tu gdzieś coś wypić. Doszło nawet do tego, że piłem sam w domu, albo się ukrywałem przed domownikami. To piwko, to szklaneczka wódki, potem butelka, jedna druga… Czasem nawet zdarzało się do nieprzytomności. Niestety coraz częściej.

 

Kiedy i po jakim czasie uświadomił Pan sobie, że jest uzależniony?

O dziwo bardzo szybko sobie uświadomiłem. Jakoś po paru miesiącach picia. Kiedy w domu po pierwszym upiciu się do nieprzytomności, obudziłem się na kanapie w dość „niewyraźnym” stanie. Wtedy zrozumiałem, że po prostu nie kontroluje już tego ile i jak pije. Nie myślałem, że się uzależnię wychodząc ze znajomymi wypić po pracy. Przecież to tylko relaks po pracy. A jednak przeliczyłem swoje siły i wytrzymałość organizmu.

 

Jaki był najgorszy moment w trakcie całego uzależnienia, który wpłynął na Pańską decyzję o podjęciu leczenia?

Cóż… Nie jest to miłe wspomnienie, dość bolesne fizycznie, ale w sumie uratowało mnie. Mieszkam w domu dwupiętrowym. Kiedy jednej nocy byłem pod wpływem alkoholu i schodziłem z piętra do kuchni, straciłem równowagę i spadłem ze schodów. Skutkiem tego było wstrząśnienie mózgu i złamana noga w łydce. Wiele razy sobie tłumaczyłem, że gdybym nie wypił, gdybym w ogóle nie pił, to by się nigdy nie stało. To był dla mnie dość mocny cios, po którym postanowiłem zrobić coś w końcu z moim nałogiem. Z tą nogą nawet nie mogłem iść do pracy. Zacząłem użalać się nad sobą, ale cały czas w głowie miałem myśl, że to wszystko przez alkohol.

 

Jak nałóg wpłynął na Pańskie relację z rodziną i bliskimi, a jaki miał wpływ na Pańską pracę.

Z dziećmi bardzo się od siebie oddaliliśmy. Praktycznie nie miałem z nimi w ogóle kontaktu, nie rozmawialiśmy, nie spędzaliśmy razem czasu, nawet jak nie miałem wypite. Bolało mnie to bardzo, ale w żadnym stopniu nie dziwiłem im się. Wstydziły się ojca alkoholika. Sam do tego doprowadziłem. Do domu też nikogo nie sprowadzali, bo przecież jak mogli ukazać prawdę przed znajomymi, że ich ojciec pije. Moja żona natomiast trwała przy mnie, wspierała, próbowała wielokrotnie namówić mnie na leczenie, ale nigdy jej nie posłuchałem. Nie powiem, nasze relacje również się ochłodziły, ale nie do tego stopnia byśmy się unikali, czy myśleli o rozstaniu. Nigdy jej nie tego nie zapomnę, że trwała cały ten bolesny dla niej również okres. Na całe szczęście jedyne gdzie nie miałem problemów to praca. Nie piłem w pracy, zawsze po albo w domu, nie przychodziłem pod wpływem alkoholu ani nic, nawet jeśli poprzedniego dnia przesadziłem, to brałem wolne z rana. Kiedy poprosiłem o bezpłatny urlop, bym mógł pojechać na leczenie, szef nie stwarzał problemów, zrozumiał i obiecał, że po powrocie będzie dla mnie w firmie dalej miejsce. Obietnicy swej dotrzymał, do dnia dzisiejszego u niego pracuje.

 

W jaki sposób udało się pokonać nałóg i jak długo trwa już Pańska abstynencja?

Nie piję już od 5 lat, sam jestem zdziwiony jak szybko ten czas zleciał. Leczyłem się w ośrodku leczenia uzależnień. Wybrałem ośrodek stacjonarny, bo bałem się, że sam nie będę potrafił się kontrolować i sobie nie poradzę z tym. Nie był to łatwy okres dla mnie, ani dla mojej rodziny, ale byłem zmuszony by coś z tym zrobić i wierzyłem, że się uda. Ośrodek, w którym przebywałem około 2 miesięcy nazywa się Wiosenna. Jest zaraz pod Krakowem w Ściejowicach. Miałem tam wspaniałą opiekę, która równie mocno we mnie wierzyła co ja i moja żona. Oczywiście po pobycie u nich nie zaprzestałem leczenia, ale czułem się na tyle silny by wyjść z ośrodka i dojeżdżać na terapię. Chciałem jak najszybciej wrócić do domu, do rodziny. A leczenie dalej prowadzę z psychoterapeutą. Szczególnie jak czuje, że mam gorszy okres, albo coś idzie nie po mojej myśli. Kiedyś bym sięgnął po butelkę, teraz wiem, że to nie jest rozwiązanie.

 

Kto najbardziej Panu pomógł podczas wychodzenia/leczenia z nałogu?

Przede wszystkim żona. Z dziećmi prawie nie miałem kontaktu, moi nowi znajomi z pracy popijali dalej. Jakby nie patrzeć została mi wtedy tylko żona, ale nie mam na co narzekać. Ta kobieta dbała o mnie w każdym okresie, była przy mnie i mnie wspierała. Potrafiła być konsekwentna, na alkohol mi nie dawała, samego alkoholu do ręki też mi nie wsadzała. Jak straciłem przytomność w salonie na fotelu, to mnie tam zostawiała. Tak abym odczuwał skutki picia, ale oczywiście nie pozwoliła, aby mi się jakaś krzywda stała. Ta złamana noga, to oczywiście była tylko i wyłącznie moja wina, bo kto mi kazał po pijaku chodzić po schodach…

 

Jaka była rola rodziny podczas walki z nałogiem?

Tak jak już wspomniałem, żona była dla mnie wielkim oparciem, natomiast dzieci… No właśnie dzieci… Ciężko mi mówić o tym, bo zachowywały się nawet w pewnym momencie jakby mnie nie było, jakbym nie istniał. Były dla mnie jakby takim wielkim motywatorem, aby udało się wyjść z tego uzależnienia i żebym mógł odnowić z nimi kontakt. Bym mógł zasłużyć na kolejną szansę bycia dla nich ojcem.

 

Ile było prób wyjścia z nałogu?Jeśli było ich więcej niż jedna, to dlaczego poprzednie się nie powiodły.

Ośrodek leczenia uzależnień Wiosenna, to była pierwsza próba wyjścia z nałogu. Z dumą w głosie powiedziałbym, że udana. Po dwóch miesiącach pobytu w tym ośrodku poczułem się już na tyle silny by wyjść. To był ten moment, kiedy wiedziałem, że mi się udało, że nie będę już więcej pić. W dalszym ciągu zmagam się z nałogiem i wiem, że zawsze tak już będzie. Alkoholik już na zawsze pozostanie alkoholikiem, będzie odczuwał skutki picia i często nawet zapranie się choć trochę napić… Ale ja mam dla kogo być trzeźwym i to sprawiło pewnie, że ta pierwsza próba była w pełni udana.

 

Co według Pana jest kluczowe podczas wychodzenia z nałogu?

Wiara w człowieka, że się uda. To jest chyba najważniejsze podczas całego procesu odwykowego i leczenia. Trzeba samemu wierzyć we własne siły. To, że chce się wyjść z nałogu to i tak już połowa sukcesu, ale wiara we własne możliwości sprawia, że nie chcemy się poddać, że brniemy naprzód. To, że ktoś we mnie uwierzył dało mi jeszcze więcej siły. Czułem, że nie jestem sam z tym problemem, że jak się potknę to będzie ktoś obok, kto poda mi rękę i pomoże wstać. Jak to ludzie mówią… „wiara przenosi góry”.

 

Jaką ma Pan radę dla osób, które obecnie walczą z nałogami.

Nie wstydźcie się szukać pomocy. Wiem, że to nie jest łatwe, ale „leczenie” samemu z uzależnienia jakim jest alkoholizm, czy choćby jakimkolwiek, nie da żadnych rezultatów. Nie pomoże wam rozwiązać tego problemu na zawsze, a tylko da iluzyjnie myśli, że pokonaliście ten nałóg. Będziecie mieli fałszywe poczucie wolności. Pomoc specjalistów, osób, które wiedzą jak sobie radzić, albo takich, które również walczyły z nałogiem i wygrały, jest niezbędna. No i na koniec…. Nie poddawajcie się, warto walczyć o trzeźwość.