Prywatna Klinika Leczenia Uzależnień Mandala

Prywatna Klinika Leczenia Uzależnień Mandala

Dane kontaktowe:

Prywatna Klinika Leczenia Uzależnień Mandala w Jordanowie Śląskim nieopodal Wrocławia. Pomagamy osobom uzależnionym stawiać pierwsze kroki w walce z nałogiem. Prowadzimy detoks, terapię odwykową, a także wykłady i warsztaty dla osób uzależnionych. Ponadto prowadzimy infolinię, która jest czynna przez 7 dni w tygodniu. Nasz zgrany i doświadczony zespół specjalistów pomaga w walce z nałogiem alkoholowym, narkomanią, lekomanią czy uzależnieniem od hazardu. Każdy, kto trafi na odwyk do Mandali może liczyć na nadzór lekarzy, psychologów i terapeutów. Każdy pacjent poddawany jest indywidualnemu planowi terapii. Ośrodek posiada liczne rekomendacje byłych pacjentów.

Zakres leczenia:
  • Alkoholizm – Istnieją różne metody walki z alkoholizmem, należą do nich m.in.: terapia uzależnienia od alkoholu, odwyk alkoholowy i detoks. Ważne żeby zdać sobie sprawę z istniejącego problemu i oddać się w ręce profesjonalistów, którzy pomogą stoczyć tę trudną walkę z nałogiem.
  • Narkomania – Jedynie terapia zamknięta umożliwia opiekunom kontrolę stanu oraz zachowań pacjenta.
  • Lekomania – Uzależnienia od leków nie warto lekceważyć, jest ono równie groźne, jak narkomania czy alkoholizm. Skuteczną pomoc oferują specjaliści pracujący w ośrodku Mandala.
  • Uzależnienie od hazardu – Nasz program terapeutyczny pozwala na skuteczną walkę z uzależnieniem od hazardu.
  • Leczenie depresji,
  • Leczenie nerwicy.
Co nas wyróżnia:
  • Profesjonalne podejście,
  • Doświadczony personel,
  • Dobra opieka,
  • Skuteczność,
  • Indywidualne podejście.

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień Arkadia

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień Arkadia

Dane kontaktowe:

Prywatny ośrodek leczenia uzależnień Arkadia to ośrodek mieszczący się w Poznaniu, w którym udzielamy pomocy osobom, które borykają się z różnego typu uzależnieniami, takimi jak alkoholizm, narkomania czy uzależnienie od hazardu. Pomagamy także osobom, które potrzebują wsparcia psychologicznego, na przykład w leczeniu depresji. Nasz ośrodek pomaga również młodzieży – oferujemy terapię młodzieżową, która jest specjalnie przygotowane pod pracę z młodymi ludźmi, którzy wymagają specyficznej terapii, różniącej się od tej dla osób dorosłych. Również z myślą o młodych pacjentach przygotowaliśmy ofertę wakacyjną – lato to idealny moment, zwłaszcza dla młodzieży, aby podjąć terapię w naszym ośrodku i zacząć walkę z uzależnieniem. Dla osób, które chcą rozpocząć terapię leczenia uzależnień posiadamy osobny oddział detoksykacyjny, gdzie w bezpieczny sposób i w komfortowych warunkach prowadzimy odtruwanie organizmu uzależnionego od alkoholu czy narkotyków. Jest to niezbędny krok na drodze ku trzeźwemu życiu, a w naszym ośrodku staramy się, aby przebiegał on możliwie najłagodniej.

 Prywatny ośrodek leczenia uzależnień Arkadia zapewnia swoim pacjentom komfortowe warunki podczas terapii stacjonarnej, na terenie ośrodka znajduje się osobny oddział detoksykacyjny, przestronna jadalnia, siłownia, jacuzzi, sauna oraz piękny ogród. Zdajemy sobie sprawę, że terapia to dopiero pierwszy etap nowego życia i staramy się wspierać swoich pacjentów także w dalszej drodze, dlatego organizujemy również sesje nawrotowe. Pomogą one w utrzymaniu trzeźwości, a także sprzyjają skupieniu i wyciszeniu.

 

 

Zakres leczenia:
  • Leczenie alkoholizmu, które w większości przypadków wymaga profesjonalnej pomocy specjalisty, z którego pomocą można wyleczyć się z nałogu.
  • Leczenie narkomanii, czyli specjalistyczna terapia i wsparcie nadużywania narkotyków i środków psychoaktywnych.
  • Leczenie uzależnienia od hazardu, czyli patologicznego grania na pieniądze.
  • Leczenie depresji, której objawy mogą być bagatelizowane bądź niezauważane lecz jest to poważna choroba, która także wymaga terapii.
  • Detoksykacja, prywatny ośrodek leczenia uzależnień Arkadia zapewnia otrucie alkoholowe bądź narkotykowe prowadzone na osobnym oddziale.
  • Terapia dla młodzieży, specjalnie przygotowana terapia dla młodzieży z uwzględnieniem specyficznych potrzeb młodych ludzi.
  • Sesje nawrotowe – spotkania dla osób, które zakończyły terapię i potrzebują wsparcia w trzeźwym życiu.
Co nas wyróżnia:
  • Doświadczona kadra specjalistów ,
  • Komfortowe warunki leczenia,
  • Specjalna terapia dla młodzieży,
  • Zjazdy nawrotowe i wsparcie dla osób, które już zakończyły terapię
  • Przyjmowanie pacjentów również bez skierowania lekarskiego,
Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia – co uzależnia najbardziej?

Trudy uzależnienia, to coś o czym doskonale wie każda osoba uzależniona oraz jej najbliżsi. Nałóg to groźna choroba, powstająca w układzie nerwowym i oddziałująca na wszystkie sfery funkcjonowania człowieka: zdrowie fizyczne, kontakty społeczne, życie rodzinne, karierę zawodową, finanse oraz emocje. Czy wszystkie nałogi są takie same? A może istnieją substancje, które uzależniają szybciej i silniej od innych? Co sprawia, że tak trudno jest pokonać tę chorobę?

Choć nałogi są niezwykle powszechnie występującymi zaburzeniami, nie brakuje wielu szkodliwych mitów i stereotypów na ich temat. Trudy uzależnienia w każdym przypadku rodzą takie same szkody, jednak wiele osób zdaje się nie wierzyć w prawdziwość doświadczeń alkoholików i narkomanów, przypisując im złą wolę, niechęć do zmian oraz lenistwo. Bardzo często można usłyszeć upraszczające komunikaty takie jak: „Wystarczy przestać pić”, „Przestałbyś brać, gdybyś tylko tego chciał” czy „Nikt mu do gardła na siłę nie wlewa!”. Rzeczywiście, w pewnym sensie możemy ochronić się przed wpadnięciem w sidła nałogu. Z pewnością nie jesteśmy w stanie uzależnić się od substancji, której nigdy nie próbowaliśmy. Istnieją również takie pojęcia jak „picie ryzykowne”, dające wyraźnie do zrozumienia, że spożywanie dużych ilości alkoholu wiąże się z większym niebezpieczeństwem, aniżeli okazjonalne wypicie kieliszka wina. Jednak nie można powiedzieć, że alkoholicy czy narkomani chorują „na własne życzenie”. Nietrudno zauważyć, że różne osoby odznaczają się odmienną tolerancją na alkohol oraz skłonnościami do uzależnień. Są ludzie, którzy latami prezentują lekkomyślne podejście do używania tej substancji, a mimo to są wolni od nałogów. Inni po stosunkowo krótkim czasie zaczynają zdradzać symptomy uzależnienia – choć ich zachowanie nie różni się znacząco od postępowania ich znajomych, z jakiegoś powodu ich organizmy reagują zupełnie inaczej.

Kiedy możemy zaobserwować objawy alkoholizmu lub narkomanii, jest już za późno na umoralniające kazania. Trudy uzależnienia dają się szybko we znaki. Na nic nie zdadzą się racjonalne argumenty, wiedza na temat szkodliwości nadużywania substancji psychoaktywnych czy przerażające zdjęcia na opakowaniach papierosów. Kiedy człowiek wpada w sidła nałogu, przestaje kontrolować własne postępowanie. Zdrowym osobom może się to wydać zupełnie niezrozumiałe, jednak nie każde zachowanie nałogowca stanowi wynik jego świadomej decyzji. Takie osoby niejednokrotnie robią coś, czego same nie rozumieją, ponieważ odczuwają niemożliwy do przezwyciężenia wewnętrzny przymus.

Dlaczego tak trudno jest pokonać uzależnienie? Kiedy wpadamy w nałóg, stajemy się jego niewolnikami. Wszystko, co myślimy, czujemy i robimy służy podtrzymywaniu zafałszowanego obrazu rzeczywistości oraz dalszemu dostarczaniu sobie kolejnych dawek substancji psychoaktywnej. Mechanizmy nałogów są bardzo podstępne, a przy tym zupełnie niezrozumiałe dla postronnych. Uzależniony żyje w świecie iluzji: zupełnie nie zdaje sobie sprawy z własnych problemów i jest skutecznie chroniony przed uświadomieniem sobie niewygodnych, bolesnych faktów związanych z własną chorobą i zachowaniem. Z tego powodu bardzo trudno wyleczyć taką osobę – aby terapia była skuteczna, potrzebna jest silna motywacja samego pacjenta, a ten nie może jej mieć, jeśli uważa, że w jego postępowaniu nie ma niczego złego, a on sam całkowicie panuje nad sytuacją.

Choć mechanizm wszystkich nałogów jest podobny, każda substancja może mieć zupełnie inny potencjał uzależniający. Jak wiemy, zależność dzieli się na dwie sfery: fizyczną i psychiczną. Ta pierwsza ma bezpośredni związek z tym, w jaki sposób konkretna substancja oddziałuje na nasz mózg i wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego. Istnieją środki psychoaktywne, których działanie można opisać jako lżejsze i takie, które są ekstremalnie silne, a przez to bardzo niebezpieczne.

Psychiatra i psychofarmakolog David Nutt wraz ze współpracownikami sporządzili listę, na której umieścili pięć najbardziej uzależniających substancji na świecie. Na pierwszym miejscu zestawienia znalazła się heroina. Warto zaznaczyć, że maksymalnym wynikiem, jaki mogły otrzymać najgroźniejsze środki psychoaktywne, były trzy punkty, a heroina „zdobyła” ich aż dwa i pół! Niebezpieczeństwo zażywania tej substancji jest naprawdę ogromne: nie każdy wie, że minimalna dawka, po jakiej można odczuć jakikolwiek efekt jest tylko pięć razy mniejsza od tej śmiertelnej.

O ile przyznanie pierwszego miejsca heroinie raczej nie było dla nikogo zaskoczeniem, to wiele osób z pewnością zdziwi fakt, że tuż za nią umieszczono substancję legalnie dostępną w sklepach, czyli alkohol. Warto pamiętać, że z powodu swojej dostępności alkohol stał się jeszcze bardziej niebezpieczny: co roku w wyniku jego spożywania ginie nawet kilka milionów osób. Na kolejnym miejscu zestawienia uplasowała się kokaina, a po niej barbiturany. Początkowo były one stosowane jako leki na bezsenność, lęk oraz epilepsję. Z czasem jednak niektóre osoby zaczęły ich używać „rekreacyjnie”, w wyniku czego niemal do zera ograniczono ich wykorzystywanie w medycynie. Zestawienie zamyka inna legalna substancja – nikotyna. Tutaj trudy uzależnienia są równie duże, jak w przypadku pozostałych nałogów. Warto pamiętać, że większość osób, które kiedykolwiek jej spróbują, zażyje ją ponownie. W dodatku naukowcy przewidują, że do roku 2030 z powodu palenia tytoniu umrze około 8 milionów ludzi.

Nie chcę brać, ale muszę. Wewnętrzne rozterki uzależnionego

Nie chcę brać, ale muszę. Wewnętrzne rozterki uzależnionego

Mówiąc o rozmaitych uzależnieniach, bardzo często skupiamy się na problemach, jakie generuje chory oraz wewnętrznych przeżyciach jego bliskich. Jednak nie zdajemy sobie sprawy, jakie są wewnętrzne rozterki uzależnionego. Nierzadko zupełnie zapominamy o tym, że alkoholizm, narkomania i inne nałogi prowadzą przede wszystkim do cierpienia samych osób nimi dotkniętych. Są one targane rozmaitymi emocjami: często wcale nie chcą pić lub brać, ale czują wewnętrzny przymus, a do tego mają poczucie winy, odczuwają lęk i złość na siebie.

Alkoholizm to zjawisko, z którym stykamy się niemal na co dzień. Wydawałoby się, że skoro jest ono tak widoczne w społeczeństwie, to powinniśmy mieć zadowalającą wiedzę na jego temat. Niestety, uzależnienia są nie tylko jednymi z najpowszechniejszych zaburzeń psychicznych, ale również należą do tych najbardziej nierozumianych, na temat których narosło wiele bardzo szkodliwych mitów. Widząc „pijaka”, często automatycznie mamy na jego temat negatywne zdanie. Nierzadko podświadomie przypisujemy mu złe intencje, trudny charakter i egoizm. Przy takim nastawieniu może nam umknąć, że alkoholizm nie jest fanaberią ani „hobby” – to groźna choroba i wielki problem dla osoby na nią cierpiącej. Podobnie jak nie oceniamy ludzi chorych na grypę, cukrzycę czy zapalenie płuc, tak nie powinniśmy obwiniać tych, którzy wpadli w sidła uzależnienia. Ci ludzie również walczą ze sobą, ze swoimi słabościami – są to często rozterki uzależnionego.

Wszyscy wiemy, że alkoholik pije, pomimo wystąpienia negatywnych skutków takiego postępowania: rozkładu życia rodzinnego, problemów zawodowych i finansowych oraz rosnącego uszczerbku na zdrowiu. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak to możliwe, że nałogowiec kontynuuje swoje zachowanie, nawet jeśli na pierwszy rzut oka zupełnie mu się to nie „opłaca”? Co sprawia, że jest skłonny poświęcić własne zdrowie, rodzinę, przyjaźnie czy karierę dla kilku łyków alkoholu? Z pewnością musi to być coś więcej niż zwykła zachcianka…

Rozterki uzależnionego są naprawdę ogromne, jest on zupełnie bezsilny wobec swojej choroby. Można powiedzieć, że nie panuje nad sobą, nie ma kontroli nad własnym postępowaniem. Kiedy pojawia się głód alkoholowy, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Dla nałogowca jest to źródłem ogromnego cierpienia: wie, że jego życie zamienia się w ruinę i czuje się zupełnie bezsilny.

Alkoholik ma wrażenie całkowitego wyobcowania. Wie, że nikt go nie rozumie i widzi, że jest negatywnie postrzegany przez otoczenie. Jest samotny, a cały świat zewnętrzny jawi mu się jako wrogi i niebezpieczny. Choroba zmusza go nie tylko do walki ze sobą, ale również z innymi. Buduje wokół siebie obronny mur i nie pozwala nikomu nadmiernie się do siebie zbliżyć. Zaczyna mieć nieprawidłowe, chorobliwe przekonanie o tym, że wszyscy są nastawieni przeciwko niemu i z tego powodu nikomu nie może ufać. Są to naturalne rozterki uzależnionego, z którymi niestety często „przegrywa”.

Niestety, w kontekście osób uzależnionych trudno powoływać się na uczuciowość wyższą. Dla nałogowca najważniejsza jest substancja psychoaktywna. Potrzeba jej brania przypomina fizyczny głód – kiedy nasze potrzeby fizjologiczne są niezaspokojone, trudno skupić się na czymkolwiek innym. W takiej sytuacji człowiek nastawiony jest wyłącznie na zdobycie tego, czego mu brakuje. Miłość, przyjaźń, więzi międzyludzkie czy wyższe wartości schodzą na dalszy plan. Nie należy wierzyć alkoholikowi, który płacze i przyrzeka, że kocha swoją rodzinę. Jego uczuciowość jest poważnie upośledzona. Jest gotów zrobić wszystko, by uniknąć negatywnych konsekwencji swojego nałogu. Powoływanie się na miłość na ogół bywa bardzo skuteczne, więc stosuje tego typu strategię, by osiągnąć swoje cele.

Zdrowa osoba posiada wiele scenariuszy na uporanie się z negatywnymi emocjami. Kiedy mamy gorszy, stresujący dzień, możemy sięgnąć po rozmaite sposoby poradzenia sobie z tym faktem: obejrzeć wesoły film, pójść na spacer, wziąć gorącą, aromatyczną kąpiel, zjeść coś smacznego, spotkać się z przyjaciółmi, pobiegać, przeczytać kilka rozdziałów interesującej książki itp. Zaburzone mechanizmy myślenia alkoholika sprawiają, że widzi on tylko jeden sposób poradzenia sobie z przykrymi uczuciami: jest nim sięgnięcie po alkohol. To są typowe rozterki uzależnionego. Trudno mówić o tym, że taka osoba manipuluje otoczeniem lub ogranicza się do najprostszych metod poprawy nastroju: ona naprawdę wierzy w to, że picie rozwiązuje jej problemy. Można uznać, że jej myślenie jest nierealistyczne czy wręcz magiczne – w jej głowie alkohol stanowi czarodziejski lek na wszystkie trudności, które za jego sprawą po prostu znikają.

W dodatku mechanizm iluzji i zaprzeczania powoduje, że alkoholicy potrafią wręcz w mistrzowski sposób oszukiwać samych siebie. Przez większość czasu wydaje im się, że znakomicie panują nad swoim zachowaniem i piją nie dlatego, że muszą, a dlatego, że chcą. Wypierają swoją chorobę, uznając własne postępowanie za mieszczące się w granicach normy. Nie można więc powiedzieć, że alkoholicy kłamią i manipulują otoczeniem – uzależnienie sprawia, że nie dostrzegają własnych problemów, wobec czego zaprzeczają im całkowicie szczerze. Zaś w rzadkich chwilach, w których są w stanie spojrzeć na siebie bardziej obiektywnie, odczuwają z tego powodu tak ogromny dyskomfort, że natychmiast czują wielką potrzebę zagłuszenia smutków alkoholem.

Związek z DDA

Związek z DDA

Miłość kojarzy nam się ze szczęściem, poczuciem bezpieczeństwa i zaufaniem. Każdy z nas spodziewa się, że stworzenie stałego związku zmieni jego życie wyłącznie na lepsze. Tymczasem relacje międzyludzkie potrafią być bardzo skomplikowane, powodować lęk, frustrację oraz stres. Ten opis bardzo trafnie opisuje sytuację, w której zakochujemy się w osobie cierpiącej na syndrom DDA. Czy związek z Dorosłym Dzieckiem Alkoholika ma szansę na powodzenie?

Dla wielu z nas bliskość z drugim człowiekiem jest rzeczą całkowicie naturalną. Od dziecka staramy się otaczać ludźmi, którzy są dla nas ważni, dają nam radość, bezpieczeństwo i wsparcie. Miłość jest dla nas niczym oddychanie – przychodzi bez wysiłku, jawi się jako potrzebna i instynktowna. Tymczasem, wbrew powszechnemu przekonaniu, tworzenie relacji nie jest umiejętnością wrodzoną. Uczymy się jej w najmłodszych latach życia, poprzez obserwację, naśladowanie, a także warunkowanie, czyli (często stosowany nieświadomie) system nagród i kar. Jeśli nasze kontakty z rodzicami były chłodne – prawdopodobnie również w dorosłym życiu nie będziemy zbyt wylewni. Jeśli nasi rodzice nas odrzucali – w przyszłości możemy podświadomie dążyć do powielania tego schematu, poszukując partnera, który będzie nas traktował w podobny sposób.

Ranking Ośrodków Terapii, DDA

Dorastanie w rodzinie alkoholowej nie jest łatwym przeżyciem. Zamiast poczucia bezpieczeństwa, troski i bezwarunkowej akceptacji dzieci alkoholików doświadczają braku stabilizacji, huśtawki nastrojów i agresji. Uzależniony rodzic w jednej chwili może zachowywać się jak dobry opiekun, a w następnej krzyczeć, grozić, a nawet bić. Z kolei jego trzeźwy partner bardzo często cierpi na współuzależnienie. Jego funkcjonowanie również jest bardzo zaburzone, a on sam skupiony jest na opiece nad chorym współmałżonkiem. Odbywa się to kosztem tworzenia relacji z dzieckiem, które zostaje odstawione na boczny tor, spotyka się z obojętnością i zmuszone jest do dorośnięcia w przyspieszonym tempie.

Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) mają problemy z budowaniem szczęśliwych i zdrowych związków. Nie ma w tym niczego dziwnego – skąd miałyby się tego nauczyć? Miłość kojarzy im się z bólem, krzywdą i lękiem. Z tego powodu nie chcą wchodzić w bliskie relacje, obawiając się, że zostaną zranione lub same skrzywdzą partnera.

Jeśli DDA postanowi zaryzykować i zbudować stały związek, prawdopodobnie powtórzy schemat, jaki panował w jego domu rodzinnym. Osoby z tym syndromem częściej niż inne zakochują się w ludziach, którymi trzeba się opiekować. Taka zależność jest dla nich zupełnie naturalna, ponieważ od dziecka musiały zajmować się rodzicem chorym na alkoholizm. Często wybierają partnerów niedojrzałych i chłodnych emocjonalnie, ponieważ są przyzwyczajone do walki o czyjeś uczucia i ciągłego starania się o uwagę.

Trudna sytuacja rodzinna sprawia, że DDA charakteryzują się niskim poczuciem własnej wartości. Dorosłe Dzieci Alkoholików często nie wierzą, że ktoś mógłby je pokochać takimi, jakie są. Nieustannie towarzyszy im lęk przed bliskością przeplatający się z obawą przed odrzuceniem. W tworzonych przez siebie relacjach o charakterze romantycznym nie czują się pewnie, bezpiecznie i swobodnie. Wciąż boją się negatywnej oceny oraz jej konsekwencji. Każdy zły nastrój partnera interpretują jako wynik własnego błędu, nie dość dobrego zachowania. Nawet, jeśli czują się nieszczęśliwe, za wszelką cenę starają się unikać konfliktów (nie wspominając o ich wszczynaniu).

Związek z DDA, Ranking Ośrodków Terapii

Czasami zdarza się, że DDA bardzo chcą zrekompensować sobie niezadowalające relacje z rodzicami. Chcą być dla kogoś całym światem, zajmować całą jego uwagę. Potrafią być zaborcze, chorobliwie zazdrosne i kontrolujące. Wszystko dlatego, że ich życie w najmłodszych latach było zupełnie nieprzewidywalne, a rodzice rzadko okazywali im uczucia.

Z zasady podejście DDA do związków i miłości może przybrać dwie formy. Pierwszą z nich jest lękowa, charakteryzująca się obawą przed zażyłością. Takim osobom bliskość kojarzy się z utratą siebie, a przywiązanie traktują jak narażenie się na ból i cierpienie. Mają poczucie, że gdyby ukochana osoba naprawdę je znała, nigdy by się z nimi nie związała. Czują się niepewnie i nie wierzą w siebie oraz swoją wartość. Mają kompleksy, starają się ukryć przed partnerem swoje słabości. W ten sposób utrudniają budowanie więzi i nie pozwalają nikomu za bardzo się do siebie zbliżyć.

Drugim sposobem, na jaki DDA mogą postrzegać bliskie relacje, jest kochanie zbyt mocno i zatracanie się w miłości. Tacy ludzie traktują siebie i partnera jak jedność. Mają zupełnie wyidealizowany obraz dobrego związku: wierzą, że prawdziwa miłość oznacza rozumienie się bez słów, zupełny brak kłótni oraz sekretów, wieczną radość i spełnienie oraz całkowitą jedność w zakresie myśli, odczuć i poglądów. Mają tendencję do starania się za bardzo, ponieważ wierzą, że to zagwarantuje im uczucia ze strony drugiej osoby. Przez cały czas usilnie próbują zasłużyć na miłość, a jeśli cokolwiek pójdzie nie tak – obwiniają wyłącznie siebie.

Czy DDA są w stanie stworzyć dobry, zdrowy związek? Tak, jednak w większości przypadków konieczny okazuje się być udział w terapii. Tylko ona da szasnę na przepracowanie trudnych doświadczeń z przeszłości oraz naukę konstruktywnych sposobów budowania relacji z drugą osobą. Należy pamiętać, że nawet najlepszy partner nie jest w stanie „uleczyć” DDA i zastąpić mu terapeuty.